Dziecko w świecie komputera i Internetu – zagrożenia

mgr Elżbieta Stańczak

 

Zdania dotyczące związku techniki i społeczeństwa były i są podzielone. Jedni uważają iż jest ona dobrodziejstwem dla ludzkości, inni iż jest zagrożeniem. Może nie tylko przekształcać, ale i niszczyć środowisko człowieka, a zwłaszcza dotyczy to najmłodszych – dzieci, które nie mają ukształtowanego światopoglądu i sprecyzowanej „piramidy” potrzeb.

Współczesne dzieci czas wolny spędzają w większości przy komputerze, traktując go jako swoje środowisko naturalne. Ich zainteresowania skupiają się tylko wokół komputera, co skutkuje brakiem prawdziwych przyjaciół. Zagrożeniem może być pokolenie bez uczuć i tzw. inteligencji emocjonalnej. Mówi o niej Goleman[i] traktując inteligencję emocjonalną jako zespół zdolności, do których zaliczyć możemy empatię, wrażliwość na drugiego człowieka, jak również umiejętność rozpoznawania własnych emocji oraz panowania nad nimi. Nauczyć tego może tylko przebywanie dziecka w grupie rówieśników, a nie przed wyimaginowaną społecznością, którą kreują gry komputerowe.

Zagrożeniem jest więc świat, w którym bardziej liczyć się będzie maszyna niż człowiek. Chłodne wyrachowanie nad uczuciami. Media przyzwyczaiły młode pokolenia do dostarczania gotowych informacji bez konieczności krytycznej selekcji informacji. Dzieci nastawione są na szybki napływ bodźców i intensywność doznań. Nie potrafią przez to skupić swojej uwagi na zajęciu, które wymaga od nich cierpliwości. Nie mają przez to żadnych zainteresowań, bo szybko zaczynają się nudzić. Może to być jednym z czynników ucieczki dzieci w świat wirtualny.

Człowiek od zarania dziejów próbował komunikować się z otoczeniem, świadczy o tym chociażby pismo obrazkowe. Język człowieka ewoluował i dzięki temu powstała literatura piękna. Paradoksalnie wiek XXI, wraz z postępem nauki i techniki, przyniósł kryzys i znaczne zubożenie języka. Można zaobserwować brak poprawności gramatycznej, tworzenie neologizmów zapożyczonych z obcych języków, skracanie wyrazów, bo liczy się szybki przepływ informacji. Nasuwa się pytanie, czy do takiego stanu rzeczy mógł przyczynić się Internet jako potężne medium komunikacyjne naszej epoki, w której prawie wszystko można powiedzieć ale nie można się porozumieć. Na charakter komunikacji internetowej duży wpływ ma anonimowość. W każdej chwili można się „wylogować” nie ponosząc odpowiedzialności za swój komunikat lub osąd. Owo „wylogowanie” uczy pewnej postawy w życiu codziennym. Liczy się konsumpcjonizm oraz czerpanie jak najwięcej przyjemności , bez większych zobowiązań.

Stąd też wyzwanie dla pedagogów i rodziców, aby młode społeczeństwo informacyjne otoczyć szczególną troską i nauczyć inteligentnego korzystania z dobrodziejstw współczesnej technologii. Tak aby umiał ono wykorzystywać ją dla ułatwienia sobie życia, a nie budowania barier. Aby Internet i komputer były narzędziem pracy albo rozrywki, a nie uzależnieniem bez którego nie można funkcjonować.

 


[i] Daniel Goleman (1997): Inteligencja emocjonalna. Poznań