Myśl soborowa Jana XXIII

Angelo Giuseppe Roncalli, czyli późniejszy Ojciec Święty Jan XXIII, przyszedł na świat 25 listopada 1881 r. w Sotto il Monte, na północy Włoch. Pochodził z ubogiej, chłopskiej rodziny, był czwartym z czternaściorga dzieci. Ukończył tzw. „małe seminarium” w 1892 roku w Bergamo. Tam także rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w 1895 roku. Rok później zaczął spisywać swoje notatki duchowe, które zostały wydane w postaci książki pt. „Dziennik duszy”. W czasie studiów, w roku 1901, został powołany do wojska, awansując do stopnia sierżanta. W 1904 roku ukończył studia, zdobywając tytuł doktora teologii oraz przyjął święcenia kapłańskie. W 1915 roku został ponownie powołany do wojska. Był tam sanitariuszem, a następnie kapelanem wojskowym. W 1920 r. otrzymał sakrę biskupią. Kon­sekracja odbyła się 19 marca w kościele Św. Ambrożego i Karola; już 25 kwietnia przybył arcybiskup Roncalli do Sofii.

Natomiast w 1905 r. rozpoczął pracę nad wydawnictwem źródłowym Akta wizytacji apostolskiej diecezji Bergamo przez św. Karola Boromeusza. Pracę tę ukończył w 1957 r. W 1908 r. opublikował pierwszą swą książkę, zatytułowaną: Kardynał Cezary Baroniusz.

Po zakończeniu wojny zaraz wrócił do seminarium, gdzie został ojcem duchownym. W początkach czerwca 1920 r. kardynał van Rossum wezwał ks. Roncalliego do Rzymu, gdzie powierzył mu na życzenie Benedykta XV prowadzenie Dzieła Rozkrzewiania Wiary. Kończył się jednak jego niedługi pobyt w Rzymie. Miał teraz otrzymać misję dyplomatyczną w Bułgarii.

Prawie przez 30 lat pełnił obowiązki dyplomaty: był wizytatorem apostolskim w Bułgarii, delegatem apostolskim w Turcji i Grecji, nuncjuszem we Francji. W 1958 roku ogłoszono go kardynałem i patriarchą Wenecji.

28 października 1958 roku, po trzydniowym konklawe, został wybrany papieżem i przyjął imię Jana XXIII. Przez kolejne cztery lata czynił przygotowania do II Soboru Watykańskiego, który rozpoczął się 11 października 1962 roku. Sobór ten rozpoczął nowy sposób obecności Kościoła w świecie, wezwał do odnowy życia w Kościele, ogłosił tzw. aggiornamento, czyli dostosowanie do współczesnych czasów. Dał także impuls do pojednania z Kościołami chrześcijańskimi oraz dialogu z innymi religiami.

Jan XXIII ogłosił kilka encyklik, z których najważniejsze to Mater et Magistra (1961) oraz Pacem in terris (1963). Ta druga adresowana była do „wszystkich ludzi dobrej woli”, nawoływała do pokoju między narodami całego świata.

W POSZUKIWANIU SPOSOBÓW EWANGELIZACJI ŚWIATA – IDEA PRZEWODNIA SOBORU

Myśl o soborze kiełkuje od początku pontyfikatu. Jan XXIII zastanawiał się w jaki sposób skutecznie głosić ówczesnemu światu Ewangelię, nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. W centrum uwagi znalazł się Trzeci Świat ze swoimi odrębnościami kulturowymi, narodowymi i zwyczajowymi. Pierwsza oficjalna wzmianka pochodzi z encykliki Ad Petri Cathedmm z 29 VI 1959 r. Papież wspominał o soborze już 25 stycznia tego roku na zakończenie modlitwy o zjednoczenie chrześcijan, prze­mawiając w bazylice Św. Piotra do kardynałów. Sobór ten miał być aktem wewnętrznej odnowy Kościoła; miał być różny od poprzednich soborów, wyjaśniających atakowaną doktrynę i sprawy dyscypliny, miał być powrotem do źródeł chrześcijaństwa i Objawienia. Sobór miał więc „uka­zać w całym blasku istotną treść myśli i życia ludzkiego i chrześcijańskiego, dla których Kościół na przestrzeni wieków był zarówno depozytariuszem, jak i mistrzynią”. Te słowa powiedziane były w przemówieniu wygłoszonym 14 XI 1959 r. z okazji rozpoczęcia prac przygotowawczych do soboru.

W „Osservatore Romano z 30 VI – l VII 1961 r. wydrukowano inną wypowiedź papieża o soborze: „Bóg chce, aby obok prac dotyczących warunków i adaptacji Kościoła po dwudziestu wiekach jego istnienia, co ma być głównym zadaniem soboru, i przyświecał mu jeszcze jeden cel; chodzi o dokończenie budowy dzieła, które moglibyśmy przedstawić światu (…). Spełnienie drugiego zadania ma na celu ukazanie wysiłku, jaki został dokonany na drodze wiodącej do odnowienia całej owczarni Naszego Pana” (Algisi). Jan XXIII dodał, że ten ideał jest jednak trudny do spełnienia i wymaga przekształcenia całego wnętrza ludzkiego w kierunku jedności z Chrystusem, niosącej jedność całego chrześcijaństwa. W ramach przygotowania do soboru przewidywał Jan XXIII obok komisji do opracowania tematyki soborowej sekretariat dla zjednoczenia chrześcijan, którego zada­niem miały być kontakty z innymi Kościołami, przez co następowałaby wzajemna wymiana informacji, służąca dialogowi również na soborze. Tu też miała być wypra­cowana doktryna teologiczna służąca ekumenizmowi.

Kierownikiem sekretariatu został kardynał Augustyn Bea. Zarówno on, jak papież zdawali sobie sprawę z przeciwieństw dogmatycznych dzielących katolicyzm z innymi Kościołami; dobrze wie­dziano, jak dalece są do nie pokonania te przeciwieństwa. Na dopuszczenie obserwatorów z innych Kościołów zdecydował się z chwilą otwarcia I sesji soborowej. Przed soborem Biuro Soborowe przewidywało ich obecność tylko na niektórych sesjach, papież jednak zdecydował, że mogą być obecni na wszystkich. Jan XXIII sądził, że nadeszła chwila zjednoczenia ludzi wierzących, zwłaszcza chrześcijan. Papież więc rozszerzał ideę ekumenizmu także na wierzących spoza kręgów chrześcijańskich. Nic dziwnego, że za jedynego zorganizowanego przeciwnika, musiał Jan XXIII uznać komunizm programowo ateistyczny.

Na drodze do realizacji soboru przewidziano dwa etapy:

  • okres poprzedzający przygotowanie
  • samo przy­gotowanie.

Pierwszy etap rozpoczęto 17 VI 1959 r. przez powołanie komisji z kardynałem Tardinim jako prze­wodniczącym na czele. Wysłano przeszło 2700 listów do biskupów, opatów, przedstawicieli Stolicy Apostolskiej w różnych krajach, przełożonych zakonnych, rektorów wyższych zakładów teologicznych z prośbą o opinię i sugestie na temat zagadnień ogólnych i lokalnych.

Drugi etap zapoczątkowany został 5 VI 1960 r. podczas Zielonych Świąt, przez utworzenie 10 komisji, zlecono przestudiowanie wniosków z ankiety przygotowawczej, dotyczących różnych dziedzin, w celu przedłożenia ich później ojcom soboru. W czasie przygotowań mianował aż 50 nowych kardynałów i w sumie kolegium liczyło 85 członków. O postępie i krystalizacji idei soborowej w samym papieżu świadczy jednak najlepiej bulla Humanae salutis na Boże Naro­dzenie 1961 r., w której zapowiedziano otwarcie soboru na koniec roku 1962. Tu też konkretnie wskazał papież cele soborowe: przyczynić się do uczynienia Kościoła bardziej zdolnym do uczestniczenia w rozwiązaniu pro­blemów, jakie stoją przed światem; uczynić bardziej skuteczną jego działalność; przygotować drogę do zjed­noczenia chrześcijan. Drugi dokument: Concilium die nostra, z 22 II 1962 r., zapowiedział otwarcie soboru na 11 X 1962 r.

NOWE OBLICZE EKUMENIZMU

W encyklice Ad Petri Cathedram prosił innowierców, by pozwolili mu nazywać się braćmi i synami. Jan XXIII akcentował wszystko, co w tradycjach różnowierców było i jest dobre. Szczególnie na równi z katolickim traktował Kościół prawosławny, zarówno pod względem posiadanego depozytu wiary, jak i źródeł łaski.

Najbliższy zjednoczenia był Kościół anglikański, czego symbolem miała być wizyta arcybiskupa Fishera w Watykanie w 1961 r.

28 III 1962 r. przybył do Rzymu także dr G. Craig, głowa Szkockiego Kościoła Prezbiteriańskiego. Było to o tyle ważne spotkanie, że aprobowane przez Najwyższe Zgromadzenie Kościoła Prezbiteriańskiego, tradycyjnie wrogie wobec katolicyzmu. Ewangelicki Kościół Niemiec także wysłał na okres przygotowań do soboru specjalnego obserwatora w osobie dra Schlinka, teologa luterańskiego z Heidelbergu. Oficjalna delegacja na czele z kardynałem Testą, udała się do patriarchy Athenagorasa w Stambule i została serdecznie przyjęta.

Ważne jest to, że we wszystkich tych przypadkach nie chodziło o jakiś panchrystianizm odrzucony przez Piusa XI w encyklice Mortalium animos, ale o stworzenie płaszczyzny spotkania chrześcijan w modlitwie, aposto­lacie, dążeniu do świętości, wreszcie w sojuszu wobec sił przeciwnych.

BISKUP RZYMU I GŁOWA KOŚCIOŁA POWSZECHNEGO

Jan XXIII w czasie synodu rzymskiego odbytego w dniach 24-31 I 1960 r. stwierdził, że Kościół cierpiał na niedowład opieki religijnej i akcji duszpasterskich. Papież aktywizował duszpa­sterstwo, angażując w nie wszystkich księży. Wreszcie jako ostatni element kształtujący sobór w aspekcie jego wewnętrznych treści była osobowość sa­mego papieża. Jan XXIII nie zamierzał biernie przypa­trywać się instytucjom przygotowującym i realizującym sobór. W odpowiednich momentach wkraczał osobiście i wówczas nie tolerował już żadnych odchyleń od su­gerowanych rozwiązań.

Jan XXIII był przyjazny wszelkim no­wościom, o ile widział w nich zalążek dobra, a jedno­cześnie był głęboko przywiązany do tradycji, ale dlatego w przeszłości starał się widzieć dorobek pracujących przyszłych pokoleń. Formułując wiele myśli soborowych jeszcze przed parciem auli soborowej, Jan XXIII dążył faktycznie do wytyczenia soborowi określonego kierunku. Stał twardo na stanowisku, że sobór musi się zacząć w wyznaczonym terminie. Już w 1961 r. wiedział o drążącej go chorobie. Papież osobiście kierował pracami nad reorganizacją i uaktywnieniem kolegium kardynalskiego. Im bliżej soboru, tym bardziej konkretne były postanowienia w tej dziedzinie. 16 IV 1962 r. papież postanowił, że każdy kardynał musi być biskupem i zarazem konsekrował ostatnich 12 kardynałów diakonów. Dokładnie o miesiąc wcześniej odbył Jan XXIII już piąty za jego pontyfikatu konsystorz, mianując znowu 10 kardynałów, m.in. Suenensa, Alfrinka, Königa. Tylko trzech było Włochami. Zatem w 1962 r. liczba kardynałów wynosiła 87 osób i była największą w historii. W sumie Jan XXIII mianował 48 kardynałów i 3 in petto. Zupełną rewolucją było umiędzynarodowienie kurii.

Encyklika Poenitentiam agere z 5 VII 1962 r. Na­woływała do pokuty na intencję soboru. Już po zakoń­czeniu prac przygotowawczych papież wracał często do głównego celu, jaki postawił przed soborem: przybliżenie zjednoczenia chrześcijan. 11 IX 1962 r. wygłosił orędzie przedsoborowe do całego świata katolickiego, transmi­towane przez radia wielu państw. Podkreślił w nim cechy personalistyczne rozważań soborowych. Naprawa człowieka całego i wszędzie żyjącego w kontekście jego życia, powszechność oddziaływania Kościoła, który jednak szczególnie przyznaje się do najbiedniejszych, postulat wolności człowieka, ale nie ku złu, lecz poprzez otwarcie się ku dobru, oto główne myśli rzucone przez Jana XXIII. Realizować te ideały może człowiek w duchu braterstwa, którego okropności wojny nie zdołały uni­cestwić.

GESTY PASTERSKIE W MIEJSCE POLITYCZNEJ RACJI STANU I ETYKIETY

Jan XXIII kontakty z politykami miał liczne i dość niezwykłe. 21 II 1962 r. przyjął Johna Kennedy’ego, 11 marca jego żonę, latem tegoż roku prezydenta Filipin. Z kolei w 1962 r. wizytował papieża wiceprezydent USA Lyndora Johnson; 2 października odwiedził Watykan japoński minister spraw zagranicznych Chito. 25 X 1962 r. w momencie kryzysu kubań­skiego błagał narody świata i rządy o wrażliwość na krzyk ludzkości w imię sumienia, za którym stoi przecież Bóg. Wystąpienie to wysoko oceniła Moskwa.

W maju 1963 r. przyznano papieżowi nagrodę im. Balzano. 8 X 1962 r. w motu proprio Summi Pontificis electio zmienił zasady wyboru papieża zawarte w konstytucji apostolskiej Piusa XII Yacante Apostolicae Sedis, m. in. postanawiając, że akta konklawowe nie mają być palone, ale przecho­wywane w archiwum. Uniemożliwił też czynienie ze śmierci papieża przedmiotu sensacji.

„JANOWY” ETAP SOBORU

W dniu otwarcia soboru obecnych było 2850 ojców soborowych: 85 kardynałów, 8 patriarchów, 533 arcy­biskupów, 2131 biskupów, 12 opatów, 14 prałatów nulius, 67 przełożonych zakonów i zgromadzeń zakon­nych. Tylko 1/3 ojców soboru reprezentowała kraje europejskie. Ponad 200 hierarchów to Afrykanie i Azjaci. Po raz pierwszy w dziejach Afryka była reprezentowana przez własną hierarchię. Na I sesję przybyło też 22 biskupów z Polski, 4 biskupów z NRD, 3 z Czechosłowacji, 2 z Węgier, 1 z Bułgarii. Był też jeden administrator apostolski z Litwy, ponad 20 biskupów jugosłowiańskich, kilku z Kuby, 13 przedstawicielstw Kościołów lub unii kościelnych innowierczych, a także indywidualni obserwatorzy protestanccy, m.in. brat Roger Schutz z Taize. Ojciec Święty szczególnie wiele uwagi poświęcił biskupom krajów socjalistycznych. Polskich przyjął już 8 października, w dwa dni po ich przybyciu do Rzymu.

MATER ET MAGISTRA I PACEM IN TERRIS

Intencją papieża rozpoczynającego sobór było refor­mowanie świata w myśl prawideł wiary. Leżała mu na sercu dziedzina społeczna, również zagadnienia: wolności i płynące z niej wartości, przede wszystkim godność lu­dzka, bez której człowiek nie mógł być w pełni twórczy. Jan XXIII nie dystansował się od polityki, bo i ona powinna być poddana nakazom Bożym, by nie prowadziła do katastrofy. Na soborze nie istniał żaden schemat, który by ujmował te sprawy, zastępowała go jednak encyklika Mater et Magistra, zresztą zignorowana przez sobór, co samo przez się mówi o trudnościach, które napotykał szeroki, adresowany do świata program Ja­nowy. Wielu myślało, że papież składa broń; w pewnym sensie tak było, bo papież jasno wyrzekał się wszelkich metod walki, prócz tych, które za narzędzie przyjmowały wyłącznie miłość. Co więcej, sprawy społeczne, mimo iż papież przed soborem do nich często nawiązywał, rekapitulując dorobek obu encyklik społecznych Rerum nouarum i Quadragesimo anno, nie znalazły w przygo­towaniach soborowych także żadnego miejsca. Jan XXIII tak dalece nie ingerował w profil programowy soboru, nie chciał też jednak, by tak ważny moment, jak religijna motywacja w życiu społecznym pozostał nie sprecyzo­wany. To był właśnie powód, dla którego papież przy­gotował jeszcze encyklikę Pacem in terris, mającą stanowić niejako uzupełnienie schematów. Dla soboru była ta encyklika jakąś determinantą, ponieważ ogłosił ją Jan XXIII w czasie trwania soboru. Można było odczytać w tym brak nadziei Jana XXIII, że sobór tymi sprawami bliżej się zajmie. Encyklika Mater et Magistra ukazała się 15 VI 1961 r., w 70 lat po Rerum nouarum i w 30 lat po Quadragesimo anno.

O ile Mater et Magistra ograniczała się do funda­mentalnych wskazań o godziwym życiu jednostek i społeczeństw, formułowanych nie w duchu paternalizmu, ale w oparciu o obiektywne prawdy przechowywane zawsze w skarbcu Kościoła, choć nie zawsze dosyć eksponowane, to encyklika Pacem in terris, zapowiedziana 31 marca, a ogłoszona 11 IV 1963 r., wskazywała na konkretne środki, które mogły wyprowadzić świat z impasu i zagwarantować pokój, nie tylko jako brak wojen, ale – co ważniejsze – jako uładzenie spraw ludzkich, często zagrożonych przez brak sprawiedliwości. “Wszelkie współżycie ludzi, jeżeli chcemy, aby było dobrze zorganizowane i rozwijało się pomyślnie, musi się opierać na podstawowej zasadzie, że człowiek jest osobą, to znaczy istotą obdarzoną rozumem i wolną wolą, wskutek czego ma prawa i obowiązki, wypływające bezpośrednio i równocześnie z jego własnej natury. A ponieważ są one powszechne i nienaruszalne, dlatego nie można się ich w żaden sposób wyrzec”. W tej encyklice papież wymieniał takie nienaruszalne prawa jak “prawo do życia oraz do godnego każdego człowieka poziomu życia, prawo do oddawania czci Bogu zgodnie z wymaganiami prawego sumienia, do wolnego wyboru stanu i swobody życia rodzinnego, zrzeszania się, do emigracji i imigracji, do udziału w życiu publicznym, do ochrony tych praw, a także prawa w dziedzinie gospodarczej, wśród nich prawo do pracy, do działalności gospodarczej i do własności. W ten sposób rozważania nad kwestiami społeczno-politycznymi zostały podporządkowane celowi nadrzędnemu jakim jest godność i rozwój osobie ludzkiej”.

Fundamentalne zasady broniące ładu społecznego w tym pokoju to:

  1. wyzwolenie i awans społeczny warstw robotniczych,
  2. emancypacja i udział w życiu publicznym kobiet,
  3. wyzwolenie narodów dotąd uciskanych. Skoro w człowieku zadomowi się świadomość jego praw, musi wyrosnąć też świadomość ciążących nań obowiązków. Właśnie w tym miejscu styka się niejako Pacem in terris z Mater et Magistra.

W piątej części encykliki Pacem in terris znajdują się wskazania współpracy między katolikami i niekato­likami w dziedzinie spraw doczesnych.

W ency­klice Princeps Pastorum z 28 XI 1959 r. na temat misji; papież kontynuował myśli po­przedników, głównie Benedykta XV, przypominając o konieczności tworzenia silnych i samowystarczalnych Kościołów tubylczych, a także o zaangażowaniu laikatu na rzecz misji. Były to prawdy znane, choć wymagające stale aktualizacji.

OTWARCIE NA WSCHÓD

1 III 1963 r. Międzynarodowa Fundacja im. Balzano w Zurychu ogłosiła, że decyzją trzydziestoośmioosobowego komitetu Fundacji, złożonego z przedstawicieli 21 państw, m.in. Polski, ZSRR, jednogłośnie przyznała nagrodę za rok 1962 Janowi XXIII. Była to nagroda, za którą głosować mogła zgodnie zarówno prawica, jak i lewica, bowiem stanowiła ona wyraz uznania dla papieża za jego dokonania na rzecz pojednania i bra­terstwa między narodami. Jan XXIII apelował do wszy­stkich ludzi dobrej woli, nawet ponad podziałami wyznaniowymi, czego dowodem było m.in. zaproszenie pra­wosławnych i ewangelików na sobór. Uroczyste wręczenie miało nastąpić w maju. Przewodniczący Fundacji i były prezydent Włoch, Gronchi, wraz z członkami komitetu odwiedzili papieża 7 marca. Ojciec Święty przyjął nagrodę jako hołd dla świadectwa, jakie Kościół składał na rzecz pokoju. Zarówno przyznanie nagrody, jak i prywatna audiencja Adżubeja były szeroko komentowane jako stopniowe niwelowanie przepaści między Watykanem a komunistycznym Wschodem. Adżubej po swej wizycie u papieża w początkach maja wypowiadał się na jej temat ostrożnie, stwierdzał, że na płaszczyźnie ideologicznej nie może być koegzystencji między komunistami i innymi ideologiami. Papieża traktował jako głowę państwa szczerze walczącego o pokój, stąd też pozytywny odzew radzieckiej opinii publicznej.

Jan XXIII opierał swe „otwarcie na Wschód” na poprawnej realnej ocenie sytuacji, układu sił, jednak bez rezygnacji z ofensywy światopoglądowej, bo ta należała już do istotnej misji religijnej papieża, o której nigdy nie za­pominał. Wyrazem realizmu w traktowaniu spraw wschodnich była odmowa akredytacji tzw. przedstawicieli rządów emigracyjnych przy Watykanie, co dotknęło także ambasadora rządu emigracyjnego polskiego, Kazimierza Papee. Inny gest to wezwanie do modłów na intencję powodzenia rozmów Eisenhower-Chruszczow, ogłoszone 16 IX 1959 r., orędzie z IX1961r. w czasie kryzysu berlińskiego, ocenione niezwykle przychylnie przez Chru­szczowa. To z kolei skłoniło przywódcę radzieckiego do złożenia papieżowi gratulacji z okazji 80 rocznicy urodzin. Nastąpiło po tym pewne odprężenie w stosunkach ko­ścielnych w NRD, na Węgrzech, w Jugosławii. Nowy arcybiskup Zagrzebia, Szeper, następca wydalonego po zwolnieniu z więzienia Stepinaca, zaczął rozmowy z rządem. Nawiązano też stosunki dyplomatyczne z Kubą. Nie lada wydarzeniem było przybycie do Rzymu zwol­nionego arcybiskupa Józefa Slipyja.

KONTAKTY Z POLSKĄ I POLAKAMI

Papież Jan XXIII dwa razy przebywał w Polsce. Pierwszy raz w 1912 r., z okazji Kongresu Eucharystycznego w Wiedniu. Drugi raz był w Polsce w 1929 r. Jako papież przyjmował często na audiencji biskupów polskich. W 1958 r. trzykrotnie przyjął kardynała Wy­szyńskiego. Potem prawie wszyscy ordynariusze bywali na audiencjach. Na ostatniej, w dniu 20 V 1963 r., byli obecni kardynał Wyszyński, arcybiskupi Baraniak i Kominek, biskup Jop i ks. prałat Padacz. Szczególnie łączące były audiencje biskupów z Ziem Odzyskanych, V 1960 r. i w marcu 1963 r. Na konsystorzu publicznym w dniu 12 III 1962 r. zarządził otwarcie procesu beatyfikacyjnego Maksymiliana Marii Kolbego. W powstałej 15 VI 1960 r. Centralnej Komisji Przygotowawczej do soboru znalazł się też kardynał Wyszyński. Jan XXIII mianował 27 polskich biskupów.

KONIEC PONTYFIKATU

W dniu 20 maja przyjął Jan XXIII wyjeżdżającego z Rzymu kardynała Wyszyńskiego, mimo że wszystkie audiencje były odwołane. To była ostatnia jego audiencja. W nocy z 20 na 21 maja nastąpił kryzys. 23 maja wbrew zakazom lekarzy pojawił się jeszcze w oknie i po raz ostatni udzielił błogosławieństwa zgromadzonym na placu Św. Piotra. 26 maja pielgrzymi z Piekar Śląskich słuchają z taśmy przemówienia Ojca Świętego do nich. To z kolei ostatnie przemówienie papieża. Fotografia zrobiona w czasie jego wygłaszania też ostatnia. 26 maja w Watykanie ogłoszono oficjalny komunikat o chorobie papieża – o anemii i raku żołądka. 3 czerwca w drugi dzień Zielonych Świąt o godz. 19:45 papież zmarł.

 

Bibliografia:

Jan XXIII, Bulla Humanae salutis, Watykan 1961.

Jan XXIII, Encyklika Ad Petri Cathedmm, Watykan 1959.

Jan XXIII, Encyklika Mater et Magistra,Watykan 1961.

Jan XXIII, Encyklika Pacem in terris, Watykan 1963.

Jan XXIII, Encyklika Poenitentiam agere, Watykan 1962.

Jan XXIII, Ency­klika Princeps Pastorum, Watykan 1959.

Jan XXIII, List Apostolski Concilium die nostra, Watykan 1962.

Pius XI, Encyklika Mortalium animos, Watykan 1928.

Zieliński Z., „Dzieje papieży od pontyfikatu Piusa XII do pontyfikatu Jana Pawła I”, tom I, Poznań 2001.

opracowanie mgr Kamilla Ber