Objawy i zespoły zaburzeń emocjonalnych

Objawy i zespoły zaburzeń emocjonalnych

Klasyfikacja zaburzeń emocjonalnych nasuwa wiele trudności. W literaturze przedmiotu dotychczas nie ma jednolitego, przyjętego przez wszystkich badaczy, podziału zaburzeń emocjonalnych. Anna Kozłowska opisując zaburzenia emocjonalne dzieci w wieku przedszkolnym wzięła pod uwagę te przejawy dysfunkcjonalności dziecka, które:

  • szczególnie często występują w okresie przedszkolnym,

  • stanowią przyczynę poważnych niepokojów rodziców i nauczycieli,

  • są powodem cierpienia samego dziecka.

Uwzględniając te trzy kryteria omówione zostaną: dzieci o zaburzeniach nerwicowych, dzieci zahamowane i nadpobudliwe, dzieci o zachowaniach agresywnych, dzieci zobojętniałe uczuciowo.

Dzieci nerwicowe

Literatura dotycząca zaburzeń nerwicowych podaje, że „schorzenia nerwicowe polegają na chorobliwie lękowej reakcji na stres.” Stały niepokój i lęk uniemożliwiają dziecku prawidłowe przystosowanie się do warunków i wymagań otoczenia i są przyczyną zaburzeń zachowania.

Przyczyną powstawania nerwic u dzieci bardzo często są niekorzystne układy: nieprawidłowe interakcje między rodzicami a dziećmi oraz nieprawidłowe systemy wychowawcze. Rodzina nie dająca dziecku poczucia bezpieczeństwa, nie zaspokajająca podstawowych potrzeb psychicznych jest źródłem powstawania nerwic u dzieci. Postawy rodzicielskie, które sprzyjają powstawaniu zaburzeń nerwicowych, to nadmierna koncentracja na dziecku i rozpieszczanie go, ciągłe niezadowolenie z osiągnięć dziecka i krytykowanie go, odrzucenie, postawa autokratyczna.

A. Kozłowska wymienia kilka objawów nerwicy u dzieci. Są to lęk, moczenie mimowolne, zaburzenia łaknienia, jąkanie i tiki.

Dzieci zahamowane psychoruchowo

„Tym mianem określa się dzieci lękowe, u których obserwuje się trudności w kontaktach społecznych i obniżoną aktywność.”

Można wyróżnić cztery grupy dzieci zahamowanych psychoruchowo.

  1. Dzieci „zmotywowane – napięte” są skrupulatne i przesadnie staranne w wykonywaniu zadań. Niepewne swoich umiejętności bardzo mocno przeżywają sytuacje, gdy nie są w stanie wykonać zadania. Są nieustannie napięte i niespokojne. Są silnie emocjonalnie związane z matką, mają słabe kontakty z rówieśnikami, stronią od nowych osób, nowych sytuacji.

  2. Dzieci „podporządkowane – uległe” są małomówne, grzeczne, posłuszne, koleżeńskie i uczynne. Ich nieśmiałość, lękliwość występuje szczególnie w kontaktach z osobami dorosłymi. Nieufność w stosunku do dorosłych jest wynikiem słabej więzi emocjonalnej z matką, która odznacza się postawą wymagającą i represyjną w razie nie spełnienia poleceń.

  3. Dzieci „z obniżoną samooceną – zrezygnowane” są bierne, mają poczucie swojej małej wartości. Niepewne swoich możliwości i umiejętności, nawet gdy uzyskują sukces, nie są w stanie uwierzyć w jego spełnienie. Są apatyczne, powolne, przygnębione. Jeśli napotykają jakąś trudność – szybko rezygnują, często płaczą. Ich bezradność i niska samoocena wynikają z doświadczeń wyniesionych z kontaktów z rodzicami, którzy są nadmiernie krytyczni w stosunku do dzieci, odrzucający, prezentujący jawną postawę dezaprobaty.

  4. Dzieci „nadwrażliwe – asteniczne” są bardzo skryte, powściągliwe, nie ujawniają swoich przeżyć. Czują się różne od innych dzieci, unikają ich towarzystwa wybierając samotne zabawy; męczy je hałas i ruchliwość otaczających rówieśników. Ich nadmierna wrażliwość emocjonalna powoduje unikanie nadmiernych bodźców, stąd izolowanie się od kontaktów z innymi. Na ogół dzieci te pochodzą z rodzin rozbitych, nieszczęśliwych. Matki często obarczają te dzieci bagażem swoich własnych skomplikowanych przeżyć.

Dzieci zahamowane często spotykały się z krytyką i ośmieszaniem, a nawet karami fizycznymi. Swoim zachowaniem na ogół nie sprawiają kłopotów wychowawczych, zatem pozostają nie zauważone, a ich cierpienie nie dostrzegane przez dorosłych. To, co najważniejsze w pracy wychowawczej to zapewnienie dziecku poczucia bezpieczeństwa poprzez akceptację go takim, jakim ono jest – bez ocen, porównywania z innymi dziećmi czy zawstydzania w przypadku wycofywania się z aktywności.

Dzieci obojętne uczuciowo

Dzieci te nie umieją nawiązać kontaktów uczuciowych z dorosłymi i rówieśnikami, nie umieją współodczuwać radości smutków innych osób, unikają kontaktu wzrokowego, odtrącają przyjaźń innych, czasami są złośliwe i wrogie w stosunku do otoczenia.

Ta obojętność uczuciowa wynika z pozbawienia dziecka kontaktu z matką i niezaspokojenia potrzeby przynależności. Taka sytuacja najczęściej dotyka dzieci wychowujące się w różnych zakładach opiekuńczych. Chociaż niekiedy i dom rodzinny nie zapewnia dziecku zaspokojenia potrzeby miłości i bezpieczeństwa.

Brak bliskiej więzi emocjonalnej z najbliższą osobą odgrywa istotną rolę w powstawaniu opisywanych zaburzeń. Terapia u dzieci obojętnych uczuciowo przebiega w trzech etapach: oswajania, kształtowania porozumienia emocjonalno – mimicznego i tworzenia więzi uczuciowej z terapeutą.

Kierunek tej pracy wskazuje na fakt, iż niezbędna dla dziecka jest obecność jednej i tej samej osoby darzącej dziecko miłością, pozostającej z nim w bliskim i serdecznym kontakcie.

Dzieci nadpobudliwe

Ich zachowanie charakteryzuje się wybuchami złości, krzykiem, płaczem. Zachowanie dzieci nadpobudliwych emocjonalnie nastręcza wiele trudności zarówno nauczycielom, jak i rodzicom. Przeszkoda w postaci zakazu dorosłych czy przerwanie wykonywanej czynności może spowodować gwałtowny wybuch gniewu, nieproporcjonalny do bodźca wywołującego.

Dzieci nadpobudliwe nie potrafią spokojnie i cierpliwie pokonywać trudności, jakie napotykają. Często przerywają wykonywaną czynność, złoszczą się, niekiedy niszczą wytwory własnej pracy. W efekcie są to dzieci łatwo nużące się, męczliwe, niewytrwałe w działaniu. W rozwoju dzieci nadpobudliwych istotne znaczenie ma system wychowawczy, przeważnie jest to wychowanie niekonsekwentne. Nauczyciele w przedszkolu postrzegają te dzieci jako bardzo uciążliwe, trudne w prowadzeniu, wymagające ogromnej dozy opanowania.

Nieprawidłowo także układają się stosunki z rówieśnikami. Wystarczy nieumyślne popchnięcie łokciem, potrącenie podczas ubierania, aby doszło do gwałtownego wybuchu złości, obrażania się, a nawet bójki. W podejściu pedagogicznym do dzieci nadpobudliwych podstawową sprawą jest zrozumienie, iż zbyt gwałtowne reakcje dziecka nie wynikają z jego złej woli czy złośliwości, ale są efektem określonych właściwości układu nerwowego. Reakcje dorosłych powinny więc być spokojne i cierpliwe. Dzień dziecka powinien być dobrze zorganizowany – stałe godziny zabaw, posiłków, odpoczynku. I przede wszystkim spokój i cierpliwość opiekunów, tonowanie konfliktów, konsekwencja w postępowaniu z dzieckiem stanowią niezbędne warunki, aby wyrównać istniejącą nadpobudliwość i nie dopuścić do dalszego rozwoju zaburzeń.

Dzieci agresywne

To dzieci, które szukają partnera do walki. Drobne nieporozumienia kończą się rękoczynami, biciem pięściami, kopaniem. Dziecko agresywne jest wrogo i nieufnie nastawione do innych dzieci, mało wytrwałe w nauce i zabawie, z opóźnieniem przyswaja przyjęte normy społeczne. Dziecko takie atakuje bez powodu, często dla samej przyjemności sprawienia komuś bólu. Różne sytuacje powodują nagromadzenie się u dzieci często negatywnych emocji, „ujawniających się w psychice m. in. pod postacią lęków, zaburzeń snu, nadpobudliwości. Niemożność rozładowania uczuć ulega kumulacji, zaburza zachowanie dziecka. Odbija się to na jego kontaktach społecznych, uczy egoizmu, bierności i konsumpcyjnego stosunku do życia. Dziecko przejawia nieadekwatne zachowania do zaistniałej sytuacji.” Wywołuje konflikty, przedrzeźnia, niszczy lub uszkadza przedmioty, męczy zwierzęta. Brutalnie narzuca kolegom swoje zdanie lub formy zabawy.

„Wszystkie wymienione czynności agresywne cechują się uszkodzeniem lub wyrządzeniem komuś krzywdy, w ich rezultacie powstaje szkoda, cierpienie, ból.” Zachowania agresywne rozpatruje się jako: reakcję na frustracje, zachowania naśladowcze i zachowania instrumentalne.

Praca terapeuty z dziećmi agresywnymi zaczyna się od wspólnego z rodzicami ustalenia przyczyn agresywnego zachowania dziecka. „Rolą terapeuty jest zmiana wzajemnych nastawień rodziców w stosunku do siebie, do dziecka, poprawa atmosfery domowej i przedsięwzięcie konkretnych, ustalonych wspólnie metod wychowawczych.”„W dalszej pracy należy dążyć do wygaszania reakcji agresywnych poprzez niewzmacnianie ich, nagradzanie zachowań prospołecznych i dostarczanie wielu pozytywnych doświadczeń zmierzających do podwyższania poczucia własnej wartości dziecka i poczucia bezpieczeństwa.”

Omówione symptomy zaburzeń emocjonalnych pozwalają stwierdzić, że zachowanie dziecka jest odpowiedzią na warunki, jakie stwarzają mu dorośli. Nie można więc jedynie dziecka obarczać odpowiedzialnością za występujące nieprawidłowości jego zachowania. Ujawniające się w zachowaniu dziecka objawy zaburzeń są często „wołaniem o pomoc” w sytuacjach, w których dziecko nie umie poradzić sobie samo.

Na zakończenie należy wyraźnie podkreślić, że nie należy dziecka pozostawiać „samemu sobie”, tłumaczyć sobie, że z tego wyrośnie. Należy mu pomóc i to jak najszybciej.

Literatura:

  1. Barker Ph., Podstawy psychiatrii dziecięcej, Warszawa 1974.

  2. Burghardt M., Rambo w przedszkolu, „Wychowanie w Przedszkolu” 2001, nr 9.

  3. Chodkiewicz M., Zaburzenia zachowania dzieci zahamowanych jako wyraz patologii osobowości (w:) Przyczyny i patomechanizmy zaburzeń rozwoju u dzieci (red.) M. Kościelska, Warszawa 1975.

  4. Kozłowska A., Zaburzenia emocjonalne u dzieci w wieku przedszkolnym, Warszawa 1984.

  5. Nartowska H., Różnice indywidualne czy zaburzenia rozwoju dziecka przedszkolnego, Warszawa 1980.

  6. Sztajnert K., Mali buntownicy, „Wychowanie w Przedszkolu” 2003, nr 3.

Opracowanie: mgr Bożena Wera

 A. Kozłowska, Zaburzenia emocjonalne u dzieci w wieku przedszkolnym, Warszawa 1984

 Ph. Barker, Podstawy psychiatrii dziecięcej, Warszawa 1974, s. 55

 A. Kozłowska, Zaburzenia emocjonalne u dzieci w wieku przedszkolnym, Warszawa 1984

 Tamże, s. 84

 M. Burghardt, Rambo w przedszkolu, „Wychowanie w Przedszkolu” 2001, nr 9

 A Kozłowska, Zaburzenia emocjonalne u dzieci w wieku przedszkolnym, Warszawa 1984, s. 105

 Tamże, s. 113

 Tamże, s.116