Poglądy na baśń w świetle literatury

Poglądy na baśń w świetle literatury

„Przed latami, przed dawnymi…

za górami, za lasami, za siedmioma rzekami…”.

Baśnie, bajki towarzyszą nam od wczesnego dzieciństwa. Najpierw czytane czy opowiadane przez rodziców, dziadków, starsze rodzeństwo. Potem czytane już samodzielnie, oglądane w teatrze, telewizji, słuchane z radia lub płyt. Wreszcie – czytane, opowiadane własnym dzieciom, wnukom. Historie przekazywane z pokolenia na pokolenie, pełne życiowej mądrości. „Rodowody baśni sięgają prehistorii kultury, baśnie znajdują się blisko odwiecznych źródeł sztuki, są istotnym elementem kultury duchowej społeczeństw, przedstawiają ideały mądrości i dobra, sprawiedliwości i piękna.”[1]

Rozwinięcie myśli zawartej w tytule artykułu wymaga kilku zastrzeżeń, ponieważ baśnie są grupą zróżnicowanych utworów. Konieczne jest usystematyzowanie naszego myślenia o tym gatunku literackim. W języku potocznym często używamy zamiennie określeń bajka i baśń, wskazując tym samym na odrębne zjawiska literackie.

J. Krzyżanowski, najwybitniejszy znawca baśni, folklorysta i historyk literatury, wyjaśniając ten problem terminologiczny, pisze: „wyrazy „bajka” i „baśń” są równe wiekiem i pozostają w wyraźnym związku z czasownikiem „bajać” = zmyślać, fantazjować, i w tym znaczeniu występują już w XVI wieku jako synonimy, używane w mowie potocznej.”[2]

Bajka to krótki utwór, częściej pisany wierszem niż prozą. Jej bohaterami są ludzie i zwierzęta. Postacie zwierząt obdarzane są cechami ludzkimi i często odzwierciedlają stosunki właściwe ludzkim społecznościom. Bajki są zwykle zakończone morałem, dzięki któremu czytelnik jest jasno pouczony o szkodliwych i pożytecznych sposobach zachowania. Do grona najznakomitszych bajkopisarzy zaliczamy takich twórców, jak: Ezop, J. Lafontain, G. Ephraim Lessing, I. Krasicki.[3] Ten gatunek literacki bardziej przemawia do intelektu czytelnika, niż do jego emocji. Dlatego też w tym artykule bajki pozostają na marginesie rozważań, więcej miejsca poświęcono tekstom baśniowym.

Podstawą do klasyfikacji utworów baśniowych jest określenie źródła wątku baśniowego.[4] Idąc tym tropem, możemy wyodrębnić dwie grupy utworów: baśnie ludowe ( będące najstarszym typem utworów fantastycznych ) oraz baśnie literackie.

Baśnie ludowe, wywodzące się z folkloru, nie były tworzone z myślą o dziecięcym odbiorcy, dlatego można w nich znaleźć tematy trudne, jak śmierć bliskich, utrata miłości rodziców, groza złych mocy. Te tematy w literaturze intencjonalnie kierowanej do dzieci obłożone są swoistym tabu. Baśnie ludowe na długo przedtem, zanim zostały spisane, krążyły w przekazie ustnym, niosąc pociechę i nadzieję na lepsze jutro swoim słuchaczom, którymi byli zarówno dorośli, jak i dzieci. W formie pisanej te baśnie różnią się często umiejscowieniem akcji, kolorytem lokalnym, dodatkowymi szczegółami, czasem zmienionymi imionami bohaterów. Taka literacka obróbka znanych wątków baśni ludowych sprawia, że te same baśnie mają kilka wersji. W Polsce znane są co najmniej trzy wersje losów popularnego Kopciuszka.[5]

Odmienną grupą tekstów są baśnie literackie, a źródłem, które powołało je do życia, jest nieograniczona wyobraźnia pisarza. Jeśli nawet pojawiają się w baśniach literackich motywy zapożyczone z folkloru, to są one wyłącznie inspiracją do stworzenia oryginalnych losów i przygód postaci wykreowanych twórczym zamysłem artysty. Świetnym tego przykładem może być bohater baśniowej trylogii J. Papuzińskiej – Rokiś. Znany skądinąd mazowiecki diabeł Rokita, przeniesiony w realia życia współczesnej wielkomiejskiej rodziny, ma zupełnie inne przygody, niż jego krewny z baśni ludowej.[6]

Z psychologicznego i pedagogicznego punktu widzenia baśnie ludowe wiele różni od baśni literackich. Dlatego też obydwie grupy tekstów mają odmienne znaczenie dla rozwoju emocjonalno – intelektualnego współczesnego dziecka.

Badania nad baśnią. Przegląd stanowisk.

„Baśniopisarze idą zazwyczaj jedną z dwu dróg: albo opracowują istniejące już wątki ludowe, albo z elementów oryginalnych, z własnej wyobraźni budują baśnie literackie, baśnie artystyczne.”[7] Wspólne dla baśni folklorystycznych i baśni literackich jest:

  • charakterystyczne, magiczne ujmowanie rzeczywistości,
  • widzenie świata oczyma dziecka,
  • świadomość umowności zdarzeń.

Natomiast różnica między baśniami literackimi a folklorystycznymi polega na tym, że nie zawsze te pierwsze kończą się happy endem oraz że relacja między dobrem a złem nie równoważy się.[8]

S. Wortman, prowadząc rozważania nad baśniami, zauważa, że baśń i bajka są stare jak ludzkość, „jednak z innych wyrosły założeń i innym służyły celom – chociaż obie są gałęziami tego samego pnia: wykwitem fantazji pierwotnego człowieka, który personifikował otaczający go świat i obdarzał ludzkim rozumem i uczuciami zjawiska napełniające go przerażeniem lub zachwytem jak słońce, błyskawice, księżyc, jutrzenkę, czy bliskie i zrozumiałe istoty jak zwierzęta.”[9] S. Wortman porównując baśń ludową i literacką zauważa pomiędzy nimi istotne różnice. Baśń ludowa pomija zawiłości psychologiczne, upraszcza charaktery, rozgrywa się w innym miejscu, czasie i rzeczywistości, inaczej ujmuje moralność. W baśni literackiej ( artystycznej ) zwycięstwo dobra, nagroda i kara przybierają inne formy, nagrodą staje się coś znacznie mniej materialnego niż mityczne skarby, srebro i złoto.[10]

A więc bajka czy baśń? Które z tych słów lepiej określa to pojęcie – przeniesienie do krainy fantazji, tak odległej, a jednak tak bliskiej rzeczywistości?… Zamieszanie terminologiczne wokół bajek zmusza do przyjęcia jednej nazwy na użytek tego artykułu. Temat rozważań dotyczy utworów, które J. Krzyżanowski wyodrębnił z bajki ludowej i nazwał bajkami fantastycznymi – „baśniami”, czyli „opowiadaniami zbudowanymi z elementów fantastycznych. (…) Fantastyka ich polega na wprowadzaniu w życie ludzkie czynników magicznych, nadprzyrodzonych, ale nie religijnych, traktowanych na tej samej płaszczyźnie, co wydarzenia realne.”[11]

Pierwszym zbiorem baśni opracowanym z myślą o dzieciach są wydane w 1697 roku „Historie i baśnie z dawnych czasów z pouczeniami moralnymi” znane również jako „Opowiadania Babci Gąski” autorstwa Ch. Perrault. W 1812 roku, badając i poszukując rodzimej twórczości ludowej, dwaj niemieccy uczeni W. i J. Grimm wydali „Baśnie dla domu i dzieci„. Innym twórcą baśni był H. Ch. Andersen, duński „król baśni”. Baśnie Andersena, których ogólna liczba sięga 190, nie są jednorodne, ich gatunkowa przynależność niełatwo poddaje się klasyfikacji. O ile bowiem dzieło Grimmów jest edytorskim opracowaniem klasycznych baśni ludowych, o tyle utwory Andersena, nawet te, których inspiracji szukać można w folklorze, mają charakter oryginalny. „Co innego wzruszy w nich dziecko, co innego dostrzeże dorosły; inaczej spojrzy na nie poeta, inaczej przeciętny „zjadacz chleba”, inaczej człowiek szczęśliwy, inaczej rozczarowany.”[12]

Badaniami baśni interesują się przedstawiciele różnych dyscyplin naukowych i orientacji badawczych. Początków tychże badań należy poszukiwać w czasach romantyzmu. Wtedy to zaczęto interesować się przemianami baśni, jej regułami, występującymi w niej powtarzającymi się motywami, symboliką, budową i cechami artystycznymi. Romantycy przyczynili się do uznania baśni za pełnoprawny gatunek epicki. Opisanie genezy baśni nastręcza wiele problemów badaczom tego zagadnienia. Powstanie i funkcjonowanie baśni w kulturze współczesnej na innej płaszczyźnie i w innym kontekście będzie umiejscawiał etnolog, historyk religii, historyk literatury czy psycholog.

Największe zasługi w badaniach nad baśnią miał psycholog i psychiatra, ale także pisarz i humanista B. Bettelheim (1903 – 1990). We wszystkich pracach na temat baśni, które ukazały się w Polsce w okresie ostatnich lat, są przytaczane wnioski B. Bettelheima związane z rolą, jaką baśnie ludowe odgrywają w życiu dziecka. W pierwszych słowach skierowanych do czytelnika książki „Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni[13] wskazuje B. Bettelheim na źródło swoich przemyśleń. Po pierwsze – reakcje dziecięcych pacjentów na opowiadane baśnie pozwoliły na odkrycie ich znaczenia w terapii dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi. Po drugie – psychoanaliza dostarczyła B. Bettelheimowi klucza do zrozumienia sposobu, w jaki baśnie oddziałują na dziecięcą psychikę. Wprawdzie wnioski B. Bettelheima są podsumowaniem wieloletnich doświadczeń w leczeniu dzieci dotkniętych autyzmem i schizofrenią, dotyczą jednak ogólnie znaczenia baśni ludowej dla prawidłowego rozwoju psychiki ludzkiej.

Oto najważniejsze tezy B. Bettelheima, prezentujące jego spójne stanowisko na temat znaczenia baśni ludowych w wychowaniu dziecka:

1. Podstawą oddziaływania baśni ludowej na psychikę dziecka jest proces identyfikacji czytelnika z pozytywnym bohaterem.

Według B. Bettelheima baśnie ludowe są jedynymi dziełami sztuki całkowicie zrozumiałymi dla dziecka. Postacie baśniowe nie są ambiwalentne, nie są zarazem dobre i złe, ale są biegunowo przeciwstawne, co odpowiada dziecięcemu sposobowi postrzegania świata: albo dobre, albo złe. To pozwala dziecku uchwycić istniejącą między nimi różnicę. Identyfikacja dziecka z dobrym bohaterem bierze swój początek nie w ocenie, czy bohater ten postępuje dobrze, czy źle. To jest sprawa wtórna. Najważniejsze jest to, czy bohater budzi sympatię dziecka. A sylwetka dobrego bohatera wzbudza sympatię przez swą prostotę i położenie, w jakim się znajduje.

2. Baśń ludowa konfrontuje dziecko w uczciwy sposób z podstawowymi kłopotami egzystencjalnymi człowieka.

B. Bettelheim uważa, że można mówić o podobieństwie doświadczeń kilkuletniego dziecka z doświadczeniami bohaterów baśniowych. Podobieństwo to nie ma wprawdzie związku z opisem specyficznych warunków życia w społeczeństwie masowym – tu baśnie ludowe rządzą się innymi realiami, B. Bettelheim mówi o wewnętrznych problemach człowieka i sposobach radzenia sobie z nimi. Z tej perspektywy baśnie ludowe zwracają uwagę dziecka, budzą jego ciekawość i wyobraźnię, ponieważ mają związek z dziecięcymi lękami, dążeniami. Baśnie pomagają dziecku w rozpoznawaniu własnych trudności i od razu poddają sposoby rozwiązywania nękających je problemów. Tym samym porządkują chaotyczne emocje dziecka. Według B. Bettelheima baśnie mówią dziecku o dręczących je konfliktach wewnętrznych, które ono dzięki tym literackim utworom w nieświadomy sposób rozumie. Jakie konflikty wewnętrzne i problemy egzystencjalne mogą w sposób nieświadomy przeżywać dzieci?

Przykładowo – zazdrość o rodzeństwo, zazdrość o jednego z rodziców, chęć dominacji nad rodzeństwem i zdobycia akceptacji rodziców, obawa i lęk przed odłączeniem od najbliższych, poszukiwanie własnej odrębności, ambiwalentne uczucia wobec najbliższych (ta sama mama jest kochana i dobra, ale bywa też zdenerwowana i zła, potrafi krzyczeć – a małe dziecko musi to wszystka zrozumieć i uporządkować). To właśnie te kategorie problemów, które ma na myśli B. Bettelheim. W jego rozumieniu trudne problemy dzieciństwa dzięki baśniom może dziecko rozwiązać w swojej nieświadomości. Jako przykład weźmy problem zazdrości o rodzeństwo. Groźne byłoby dla dziecka rozpoznanie tych uczuć, świadome ich nazwanie, a co za tym idzie, świadome przeżywanie. Rozwiązanie problemu staje się możliwe dzięki baśniom, w których często bohater wraz ze swoim rodzeństwem musi podjąć działanie w sytuacji zagrożenia, np. zdobycie leku dla ciężko chorej matki, udowodnić swoją odwagę w walce ze złymi mocami, które zagrażają rodzinie – zawsze zwycięża ten bohater, z którym identyfikuje się przeżywające dany problem dziecko.

„Tym samym wmieszcza ono treści nieświadome w świadome fantazje, co umożliwia mu uporanie się z owymi treściami. Tu właśnie baśnie okazują swą nieocenioną wartość, bo ofiarowują dziecku takie obszary wyobraźniowe, których nie odkryłoby samo. A jeszcze ważniejszą rzeczą jest, że forma i struktura baśni poddają dziecku obrazy, z których może korzystać, kształtując własne fantazje na jawie, przez co może nadawać lepszy kierunek swemu życiu.”[14]

Nie znaczy to oczywiście, że każde współczesne dziecko przeżywa takie dylematy, ale może je przeżywać i nie uświadamiać ich sobie. B. Bettelheim zwraca również uwagę rodziców i opiekunów na to, że baśnie mogą być źródłem wiedzy o dziecięcych problemach. „Bogactwo znaczeń osobistych dających się czerpać z baśni tłumaczy się tym, że baśń umożliwia dziecku dokonywanie różnych identyfikacji, w zależności od tego, jaki jest w danym momencie główny problem dziecka. Ponieważ nie możemy wiedzieć, jaka baśń będzie miała dla konkretnego dziecka najwięcej wagi w danym okresie życia, nie możemy też sami decydować, jaką baśń i dlaczego mamy mu w określonym momencie opowiadać. Rozstrzygnąć o tym może jedynie samo dziecko, ujawniając uczucia, jakie budzi dana baśń w świadomej i nieświadomej sferze jego umysłu.”[15] Ten doświadczony wychowawca przestrzega jednak przed następującą kwestią: Jeśli rodzice domyślają się, dlaczego dziecko reaguje na daną baśń zaangażowaniem emocjonalnym, to nie należy racjonalnie wyjaśniać dziecku, dlaczego tę baśń lubi i jakie problemy dzięki niej przeżywa; zniszczyłoby to bowiem terapeutyczne walory baśni. „Interpretacja cudzych myśli nieświadomych, uświadamianie tego, co dana osoba pragnie zachować w sferze podświadomości, jest zawsze niedyskrecją, cóż dopiero w przypadku dziecka.”[16]

W bezpośrednim związku z zaprezentowaną powyżej tezą pozostają kolejne.

3. Baśnie sprawiają dziecku przyjemność, dostarczają mu objaśnień dotyczących jego psychiki, a tym samym wspierają rozwój dziecięcej osobowości.

4. Pomagają w odkrywaniu jego własnej tożsamości i nadawaniu sensu swojemu życiu.

5. Wspierają je w trudnościach związanych z psychologicznymi problemami dorastania i integracji osobowości.

6. Baśnie zachęcają do aktywnego pokonywania trudności i nawiązywania przyjaznych kontaktów ze światem przyrody.

B. Bettelheim dostrzega również znaczenie baśni w szerszym kontekście uwarunkowań kulturowych, formułując poniższą tezę:

7. W baśniach przekazywana jest tradycja naszej kultury; poznając je dziecko zyskuje znajomość tejże kultury (również wątków religijnych).

Przedstawiono najważniejsze tezy B. Bettelheima, które wskazują na korzyści, jakie płyną współcześnie z opowiadania dzieciom baśni ludowych.

 

Doniosłe znaczenie dla teorii literatury miały także badania dotyczące baśni W. Proppa.[17] Jego zdaniem przed pytaniem, skąd dana bajka pochodzi, należy zadać sobie trud wyjaśnienia, co ona reprezentuje. Opracowując „morfologię bajki magicznej” W. Propp przedstawił uniwersalny schemat baśniowej fabuły, często wykorzystywany w interpretacji utworów literackich zainspirowanych przez baśń. Zapoczątkowana przez C. Levi – Straussa[18] semiotyczna metoda badań mitów i baśni została zastosowana przez innych badaczy tego zagadnienia – A. J. Greimasa, G. Duranda oraz J. Łotmana.[19] Zdaniem J. Łotmana nawet najmniejszy, pozornie nic nieznaczący element struktury artystycznej zawiera ogromne bogactwo treści. Wśród polskich badaczy baśni można wymienić już wspomnianych: S. Wortman i J. Krzyżanowskiego.

J. Ługowska swoje badania nad ludową bajką magiczną sytuuje w kontekście literatury i folkloru. Problemem, który szczególnie interesuje autorkę, jest zjawisko literackiej transpozycji wątków baśniowych, dokonywany w celach popularyzatorskich, ze świadomością korzystania z ludowego źródła.[20] Natomiast A. Baluch w pracy „Archetypy literatury dziecięcej” proponuje wykorzystanie krytyki archetypowej do badań literatury dziecięcej, w tym baśni.[21]

Nie sposób wymienić w tym artykule wszystkich, którzy badali lub badają gatunek literacki, jakim jest baśń. W licznych publikacjach na ten temat wypowiadają się teoretycy różnych dziedzin, naukowcy, praktycy, pisarze, nauczyciele, bibliotekarze. Baśń i fantastyka są treścią literacką i formą literacką wciąż młodą, wciąż żywą, wciąż budzącą emocje, najwartościowsze refleksje i odruchy, a więc wciąż nieodzowną. Dla kogo? – dla DZIECKA.

Bożena Wera, Przedszkole nr 10 im. Misia Uszatka w Koszalinie

 


[1] E. Konieczna, Baśń w literaturze i w filmie. Rola baśni filmowej w edukacji filmowej dzieci w wieku wczesnoszkolnym, Kraków 2005, s. 9.

[2] J. Krzyżanowski, W świecie bajki ludowej, Warszawa 1980, s. 29.

[3] S. Frycie, Literatura dla dzieci i młodzieży w latach 1945 – 1970, t. II, Warszawa 1982, s. 12.

[4] D. Świerczyńska – Jelonek, O baśniach, „Życie Szkoły” 1986, nr 7/8 oraz D. Świerczyńska – Jelonek, O baśni literackiej, „Życie Szkoły” 1986, nr 9.

[5] D. Świerczyńska – Jelonek wymienia trzy utwory: H. Januszewska, Kopciuszek wg baśni Charla Perraulta, Warszawa 1968; E. Szelburg – Zarembiny, Kopciuszek (w:) Kije samobije i inne baśnie, Warszawa 1954, J. Porazińska, Kopciuszek, Warszawa 1964.

[6] J. Papuzińska, A gdzie ja się biedniutki podzieję, Warszawa 1972; Rokiś wraca, Warszawa 1981; Rokiś i kraina dachów, Warszawa 1984.

[7] S. Wortman, Baśń w literaturze i życiu dziecka. Co i jak opowiadać?, Warszawa 1958, s. 49.

[8] M. Molicka, Bajki terapeutyczne jako metoda obniżania lęku u dzieci hospitalizowanych, Poznań 1997.

[9] S. Wortman, Baśń w literaturze i życiu dziecka. Co i jak opowiadać?, Warszawa 1958, s.11.

[10] Tamże, ss. 49 – 50.

[11] J. Krzyżanowski, Bajki wam niosę, posłuchajcie dzieci (w:) Baśń i dziecko, H. Skrobiszewska, Warszawa 1978, s. 22.

[12] S. Wortman, Baśń w literaturze i życiu dziecka. Co i jak opowiadać?, Warszawa 1958, s.53.

[13] B. Bettelheim, Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni, Warszawa 1985.

[14] B. Bettelheim, Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni, Warszawa 1985, t. I, s. 45.

[15] Tamże, s.61.

[16] Tamże, s.62.

[17] W. Propp, Morfologia bajki, Warszawa 1976.

[18] C. Levi – Strauss, Antropologia strukturalna, Warszawa 1976.

[19] J. Łotman, Struktura tekstu artystycznego, Warszawa 1984.

[20] J. Ługowska, Ludowa bajka magiczna jako tworzywo literatury, Wrocław 1981.

[21] A. Baluch, Archetypy literatury dziecięcej, Wrocław 1993.