Przedszkole jako środowisko wychowawcze dziecka

Przedszkole jako środowisko wychowawcze dziecka

Szczęśliwe jest dziecko, które odnajduje

(…) na każdym etapie drogi wychowawcę zdolnego

do udzielania mu pomocy w stopniowym zdobywani sił

i zapału koniecznych do wypełniania jego ludzkiego przeznaczenia.”

M .Debesse

Transformacje społeczno-polityczne i przemiany ideologiczne, które nastąpiły w Polsce po 1989 roku były wynikiem kryzysu formacji ustrojowej, kryzysu gospodarczo- ekonomicznego oraz społecznego. Od tego momentu Polska rozpoczyna swój marsz ku demokratyzacji życia, którego celem jest utworzenie państwa demokratycznego. Przemiany ustrojowe obejmujące różne sfery życia społecznego wywołują również zmiany w edukacji, które dotyczą także instytucji jaką jest przedszkole.

Wszyscy są zgodni co do tego, że rodzina ma ogromne znaczenie dla rozwoju i wychowania dziecka. Jednak „w dobie dzisiejszej – jak nigdy przedtem – niezbędna, a wręcz konieczna jest szeroka rozbudowa instytucji oraz grup wspomagających rodzinę w jej socjalizacyjno – wychowawczym oddziaływaniu na potomstwo.”1 Taką instytucją jest przedszkole, które poprzez działalność dydaktyczno – wychowawczą determinuje rozwój dziecka. Jest to drugie po rodzinie środowisko wychowawcze.

Wczesne dzieciństwo to czas szczególny. Przypada nań najintensywniejszy rozwój człowieka – kształtują się umiejętności i kompetencje edukacyjne, społeczne i emocjonalne, niezbędne w dalszej karierze szkolnej i zawodowej. Jest to także pierwszy etap powstawania nierówności edukacyjnych, ponieważ już wtedy warunki wychowania dzieci są różne i prowadzą do zróżnicowanego poziomu umiejętności. Jednocześnie, wiek przedszkolny jest momentem, kiedy najskuteczniej można niwelować różnice wynikające z wpływu środowiska rodzinnego. Dlatego inwestycja w edukację przedszkolną powinna być zasadniczym elementem polityki wyrównywania szans edukacyjnych.

„W założeniu przedszkole jakointencjonalnie tworzone środowisko wychowawcze stawia sobie za cel wspieranie rozwoju osobowości dzieci od 3-go do 6-go roku życia oraz wszechstronne przygotowanie ich do nauki w szkole. Troska o dziecko przejawia się w tworzeniu optymalnych warunków do rozwijania możliwości każdego wychowanka w toku stałego i świadomego obserwowania jego aktywności i potrzeb.”2Okres transformacji ustrojowej w Polsce zmienił także obraz edukacji przedszkolnej.

Psychologowie i pedagodzy podkreślają, że wiek przedszkolny to czas, w którym dziecko może zyskać lub stracić bardzo wiele. Doświadczenia tego okresu warunkują jego dalszy rozwój i dalszą edukację. W pierwszych latach życia uczymy się tak wiele, jak nigdy potem. Dlatego też przedszkole jest autentyczną szansąna pełny rozwój dziecka i przygotowanie go tak, by miało szansę osiągnąć sukces życiowy. Dziecko w wieku przedszkolnym charakteryzuje się ogromną intensywnością rozwoju, podatnością na zmiany, łatwością uczenia się i utrwalania zachowań.Między pierwszym a siódmym rokiem życia rozwijają się i utrwalają podstawowe struktury osobowości człowieka oraz dokonuje się ustalenie „kodu na życie”, zwanego przeświadczeniem, które objawia się daleko później. Nie trzeba nikogo przekonywać, że przyszły sukces dorosłego człowieka zaczyna się już w przedszkolu.

To właśnie przedszkole – pierwsza instytucja edukacyjna – w dużej mierze decyduje o tym, jakie będzie nasze życie. Ma to szczególne znaczenie dla środowisk, w których rodzice, z różnych przyczyn, nie są w stanie zapewnić swoim dzieciom odpowiednich warunków rozwoju. Dla dzieci z grup najbardziej zagrożonych marginalizacją społeczną, wysokiej jakości edukacja przedszkolna stanowi główne narzędzie wyrównywania szans edukacyjnych. I odwrotnie, brak dostępu do wczesnej edukacji jest czynnikiem zdecydowanie potęgującym nierówności edukacyjne.

Już A. F. Modrzewski uważał, że wiek dziecinny to „mocna podwalina dla późniejszego uczciwego, nieskażonego i chwalebnego żywota”, a „nic mocniej nie tkwi w duszy ludzkiej, niż to do czego się od maleńkości przyzwyczaili.”3

Edukacją przedszkolną powinna być objęta jak największa liczba dzieci. A jak jest naprawdę? Demokratyzacja życia w społeczeństwie oznacza równe prawa jego członków w dostępie do dóbr publicznych. Do nich zaliczamy, między innymi, też oświatę. Powszechne prawo do oświaty w naszym kraju nie oznacza, że wszyscy korzystają z niego w tym samym stopniu. Ubożenie naszego społeczeństwa przekłada się na dostęp do dobrej edukacji najmłodszego pokolenia. W Polsce istnieją już co najmniej dwa rynki edukacyjne, jeden dla dzieci dobrze uposażonych materialnie i drugi dla dzieci ubogich, często nisko wykształconych, bezrobotnych rodziców.

Edukacja przedszkolna pozostaje nadal związana z potrzebą opieki nad dzieckiem matek pracujących. I chociaż w Polsce w świadomości społecznej wzrasta wartość wczesnej edukacji, to warunki ekonomiczne utrudniają jej realizację. To jest ilustracja demokratycznego standardu równych praw, ale nierównych szans. Jednym z celów dokonującej się na naszych oczach reformy systemu oświatowego w Polsce jest wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci. Jednak w kręgach politycznych i decyzyjnych odpowiedzialnych za oświatę, idea ta funkcjonuje jako zwrot retoryczny i życzeniowy, a nie przedmiot faktycznych działań sprawczych. Sprawa edukacji narodu musi być przedmiotem rzeczywistej, a nie tylko deklarowanej troski polityków i władz państwowych.2 Bardzo efektywne będą działania skierowane na wczesny i lepszy dostęp do edukacji dzieci w bardzo młodym wieku. Objęcie opieką rozwojową młodych ludzi, znacznie wcześniej niż w szkole, powinno być wyrazem troski państwa o dobrą jakość społeczeństwa.Tymczasem w „Raporcie o Kapitale Intelektualnym Polski”3 „nie pomija wprawdzie problematyki opieki przedszkolnej, jednak na system edukacyjny patrzy od góry: najważniejsze są zmiany na uniwersytetach, w jednostkach badawczo-rozwojowych, przedsiębiorstwach, a nie w przedszkolach i szkołach. Świadczy o tym kolejność omawianych spraw, a także ilościowy udział rekomendacji dotyczących zmian w systemie edukacji wobec systemu innowacji. Tymczasem, jeśli zgodzimy się, że problemem polskiego systemu edukacyjnego jest utrwalanie i zwiększanie nierówności społecznych, to musimy także pamiętać, że selekcja uniwersytecka stanowi zaledwie wierzchołek góry lodowej, ujawniając skumulowane efekty selekcji na wszystkich niższych szczeblach edukacji: od przedszkola po szkołę średnią. Największe nierówności pojawiają się na samym początku. Im bardziej zróżnicowane społecznie, kulturowo i materialnie społeczeństwo, tym większe różnice w kompetencjach, jakie dzieci otrzymują jeszcze w domu. W Polsce nierówności społeczne są bardzo duże, dlatego jak najwcześniej powinny pojawiać się: edukacja przedszkolna i szkolna. Badania prowadzone na całym świecie pokazują, że im wcześniej dziecko rozpocznie edukację przedszkolną, tym większe są jego szanse na uzyskiwanie wyższych ocen w przyszłości. Związek ten jest tym silniejszy, im niżej zejdziemy po drabinie hierarchii społecznych. Tymczasem edukacja przedszkolna jest jedynym elementem polskiego systemu edukacyjnego, który nie znalazł dotąd uznania wśród licznych reformatorów polskiego systemu edukacji.”4

Tabela 1. Dzieci wg wieku objętych wychowaniem przedszkolnym w Polsce w %

Lata

1998

1999

2000

2001

2002

2003

2004

2005

2006

2007

2008

Trzylatki

23,2

23,0

23,2

23,2

24,5

26,1

27,8

29,7

33,1

36,1

41,1

Czterolatki

30,8

32,3

32,4

32,8

34,1

35,7

38,1

41,2

44,4

48,1

53,2

Pięciolatki

37,2

41,7

41,9

42,3

44,5

46,2

48,1

51,3

55,9

57,8

64,1

Sześciolatki

97,5

97,0

97,2

96,9

96,7

97,7

98,1

97,6

97,4

94,9*

94,2*

* Zmniejszający się w ostatnich 2 latach wskaźnik upowszechnienia wychowania przedszkolnego dzieci 6-letnich wynika przede wszystkim z migracji ludności, przy jednoczesnym niedopełnieniu przez rodziców obowiązku poinformowania szkoły/przedszkola o zmianie miejsca pobytu, a także coraz częstszych przypadków podejmowania przez rodziców decyzji o posyłaniu dzieci 6-letnich do klasy pierwszej szkoły podstawowej.

Źródło:www.men.gov.pl, 1.03.10r.

Jak wynika z danych zawartych w powyższej tabeli aktualnie w Polsce wychowaniem przedszkolnym objętych jest niewiele ponad 41% trzylatków, 53% czterolatków i 64% pięciolatków. To jedne z najniższych wskaźników upowszechnienia wychowania przedszkolnego wśród krajów OECD i UE. Najgorzej przedstawia się sytuacja przedszkoli wiejskich: w roku 2008 na ogólną liczbę 2478 gmin polskich w 539 gminach nie było ani jednego przedszkola. Wynika to przede wszystkim z braku elastyczności polskiego systemu edukacji przedszkolnej, do niedawna opartego jedynie na tradycyjnym przedszkolu. Tymczasem w krajach, w których opieka przedszkolna obejmuje 90 do 100% dzieci w wieku przedszkolnym, edukacja przedszkolna prowadzona jest w różnych formach.5

„Badania przeprowadzane w krajach UE potwierdzają tezę, że właśnie w okresie przedszkolnym dziecko nabywa podstawowe umiejętności społeczne, werbalne i emocjonalne niezbędne w dalszym życiu. Dzieci objęte wczesną i długotrwałą edukacją przedszkolną znacznie częściej odnoszą sukcesy w toku dalszej edukacji a także na rynku pracy. Z tego względu należy uznać, że edukacja przedszkolna ma fundamentalne znaczenie dla jakości kapitału ludzkiego kraju. Podkreślić należy szczególne znaczenie edukacji przedszkolnej w niwelowaniu różnic społecznych i rozwojowych dzieci pochodzących z gorzej sytuowanych grup społecznych, w szczególności z terenów wiejskich. Dostęp do edukacji przedszkolnej znacznie ułatwia rodzicom godzenie obowiązków rodzicielskich i zawodowych, a przez to ułatwia podjęcie decyzji o posiadaniu dziecka i wpływa korzystnie na współczynnik dzietności kraju. W większości krajów UE poszerzanie dostępu do edukacji przedszkolnej i dbanie o jej jakość zostało uznane za kwestię priorytetową. W konsekwencji obserwuje się stały wzrost liczby dzieci korzystających z edukacji przedszkolnej na terenie Europy Zachodniej. Upowszechnienie edukacji przedszkolnej jest jednym z celów Strategii Lizbońskiej, która zaleca krajom UE objęcie opieką przedszkolną 90% dzieci w wieku 3-6 lat do roku 2010.”6

Komisja Europejska opublikowała najnowszy raport Eurydice7 prezentujący edukację przedszkolną i opiekę nad dziećmi w Europie, oraz sposoby promowania udziału grup defaworyzowanych w takich formach opieki. Opracowanie nie tylko prezentuje politykę krajową w 30 państwach europejskich, ale także analizuje organizacje edukacji przedszkolnej i opieki nad dzieckiem w Europie, wskazuje mocne strony poszczególnych rozwiązań organizacyjnych oraz określa, jakie elementy składają się na efektywną edukację przedszkolną i opiekę nad najmłodszymi. Opracowanie zostało przygotowane przez Europejską Sieć Informacji o Edukacji Eurydice i stanowi nawiązanie do Komunikatu Komisji Europejskiej dotyczącego skuteczności i równego dostępu do europejskich systemów kształcenia i szkolenia z roku 2006. Obejmuje ono kraje członkowskie Unii Europejskiej oraz Norwegię, Islandię i Liechtenstein.

Wykres 1. Odsetek dzieci w wieku 3-6 lat uczęszczających do placówek przedszkolnych w UE i Polsce, według wieku, 2005/2006

Źródło: Eurostat, Badania UOE

Liczba dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym plasuje Polskę drastycznie poniżej średniej krajów UE wynoszącej ponad 80% i czyni z Polski kraj o najsłabiej rozwiniętej edukacji przedszkolnej w UE. Nasuwa się wniosek, że edukacja przedszkolna w Polsce jest obszarem poważnie zaniedbanym i wymaga zdecydowanej interwencji ze strony państwa. Zgodnie z badaniami8 przeprowadzonymi na zlecenie Komisji Europejskiej w krajach europejskich głównymi czynnikami determinującymi poziom uczestnictwa w edukacji przedszkolnej są:

  1. Prawne regulacje dotyczące możliwości uczestniczenia w edukacji przedszkolnej i wieku rozpoczęcia obowiązkowej edukacji.

  2. Normy kulturowe dotyczące wieku, w którym dzieci zazwyczaj są oddawane pod opiekę poza domem.

  3. Warunki na rynku pracy, szczególnie obecność i rozpowszechnienie elastycznych form zatrudnienia (1% wzrost ilości zatrudnionych w niepełnym czasie pracy przekłada się zazwyczaj na 0,3% wzrost ilości dzieci korzystających z edukacji przedszkolnej).

  4. Dostępność i koszty związane z edukacją przedszkolną.

Mając powyższe na uwadze, dziś nie ma alternatywy: nakazem cywilizacyjnym jest okazywać troskę dzieciom w wieku przedszkolnym. Dzieci „same z siebie” nie nabiorą optymizmu. Nie nauczą się dostrzegania szans dla siebie, w konsekwencji dla społeczeństwa, które w przyszłości powinny tworzyć i rozwijać. Przedszkole jest pierwszym ogniwem systemu oświatowego i przygotowuje dziecko do uczestnictwa w następnych etapach kształcenia. Bardzo ważnym zadaniem jest budowanie wśród rodziców, nauczycieli oraz samorządów lokalnych i organizacji obywatelskich przekonania o znaczeniu edukacji przedszkolnej oraz prawne, finansowe i programowe wsparcie dla tworzenia przedszkoli i uzupełniania sieci przedszkolnych o nowe formy edukacji przedszkolnej oraz oddziały przedszkolne w szkołach. Za kilka lat może się okazać, że mamy ścisłą zależność między uczestniczeniem dzieci w edukacji przedszkolnej, a szansą podjęcia studiów wyższych. Osoby, które nie chodziły do przedszkola, będę raz na zawsze klasą pariasów wykluczoną ze „społeczeństwa opartego na wiedzy”. Wymaga to zaproponowania nowej wizji edukacji w społeczeństwie wiedzy i zaproponowania kierunku reformy.

Chodzi jednak o to, aby przygotowując program naprawczy systemu edukacji i innowacji pamiętać, „że można i należy oddziaływać na system edukacyjny wyrównując dostęp do oświaty, zmniejszając selekcję i segregację szkolną, ograniczając proces reprodukcji struktury społecznej. Zmiany polskiego systemu oświatowego nie uda się osiągnąć bez zmian w finansowaniu oświaty oraz kształceniu nauczycieli. Nowoczesna edukacja nie jest zamkniętym w salach i klasach procesem dydaktycznym służącym przekazaniu pewnej ilości użytecznej wiedzy w optymalnie określonym czasie. To wielość działań zmierzających do ukształtowania w pełni samodzielnego, potrafiącego rozwiązywać problemy i wyszukiwać niezbędne informacje, świadomego swoich praw i obowiązków człowieka/obywatela. Dlatego rozwój edukacji musi się opierać na inwestowaniu w to, co Marks nazwałby bazą, a Gates hardwarem (infrastruktura edukacyjna) oraz w to, co odpowiednio określiliby nadbudową i softwarem (kształtowanie treści przekazu edukacyjnego).W takiej postaci sprzyja ona powstawaniu nowoczesnego społeczeństwa informacyjnego i gospodarki opartej na wiedzy. Edukacja w Polsce ma sprzyjać ich budowie, a jednocześnie zabezpieczać przed związanymi z tym zagrożeniami dla różnorodności kulturowej i wolności jednostki.”9

Reasumując treści tego artykułu, należy stwierdzić, że placówka przedszkolna uzupełnia wychowanie w rodzinie o te elementy, które dziecko, może uzyskać jedynie w wychowaniu zbiorowym, przebywając w zespole rówieśników. „Przedszkole ma do spełnienia dwie podstawowe funkcje wobec dziecka:

  • diagnostyczno – prognostyczną,

  • rozwijająco – kształcącą i modyfikacyjną.

Oznacza to, że czas opieki nad rozwijającym się dynamicznie dzieckiem przeznaczony jest na ciągłe, systematyczne poznawanie zmian zachodzących w rozwoju pod wpływem bodźców zewnętrznych i inwencji własnej, przewidywanie tempa, zakresu, jakości dalszych zmian – do prognozy „szkolnej” włącznie. Nauczyciel na podstawie zaobserwowanych zachowań dzieci projektuje działania wyzwalające ich możliwości, opracowuje zadania uaktywniające, wplata je w zabawę. (…) Funkcja rozwijająco – kształcąca dotyczy przede wszystkim respektowania w wychowaniu imperatywu zabawy. Wiek przedszkolny jest wiekiem zabawy i zabawowego uczenia się (…). Dziecko w wieku przedszkolnym uczy się najpełniej wówczas, gdy chce. Związek z potrzebami jest gwarancją efektów. Najpełniej zachowany jest on w zabawie: dziecko chce się bawić, a bawiąc się doświadcza – uczy się. (…) Nauczyciel jest „ z dziećmi”, wspiera je w podejmowaniu i realizacji różnorodnych działań, nie ocenia, nie poprawia, nie krytykuje, lecz podpowiada i zachęca”.10

W Polsce odchodzi się obecnie od produktywnego modelu przedszkola (nastawionego przede wszystkim na kształtowanie umiejętności i sprawności instrumentalnych) w kierunku modelu ekspresyjnego (nastawionego między innymi na rozwijanie pozytywnego obrazu siebie, budowanie świata wewnętrznego dziecka i jego wyrażania przynoszącego w konsekwencji możliwość kierowania sobą). Dziecko powinno mieć prawo wyboru, poczucie wpływu i poczucie kontroli nad własną aktywnością. Takie doświadczenia dziecka sprzyjają budowaniu jego własnego, indywidualnego świata wewnętrznego. Takie doświadczenia dają dziecku poczucie przyczynowości osobistej, dzięki której wychowanek staje się własnym wychowawcą.11

Wiek przedszkolny to także „najlepszy okres na zapobieganie ewentualnym trudnościom w nauce – niwelowanie dysharmonii rozwojowych, terapię zaburzeń, wyrównywanie zaniedbań środowiskowych. Postawy i umiejętności, które małe dzieci wynoszą z przedszkola, procentują w szkole lepszymi wynikami w nauce, a w dorosłym życiu lepszym funkcjonowaniem społecznym i zawodowym.”12

„Okres wczesnej demokracji to zdecydowanie czas zmian w obrazie współczesnego przedszkola. Winno stać się ono placówką otwartą dla dzieci i uwzględniającą potrzeby i oczekiwania rodziców. Stałe i prawidłowo realizowane kontakty nauczycieli i rodziców przynieść mogą tylko korzyści dla wszystkich podmiotów tej relacji. Jednak żadna ze stron nie może mieć prymatu nad którąkolwiek dlatego, że pomimo wszystko edukacja nie może być narzucaniem, władaniem pedagogicznym. Model przedszkola na miarę współczesnych i przyszłych czasów, to taka placówka, która nie boi się rodziców, codziennego nawet „zaglądania” w to co robi profesjonalnie, nie traktuje ich jako dobro konieczne – jest przejrzysta ze swoimi sukcesami i brakami. A rodzice z pewnością nie będą postrzegać przedszkola jako bastion i to „dobrze okopany”, będą wiedzieć, że mogą być w przedszkolu, dyskutować, zmieniać je, że są potrzebni instytucjonalnym wychowawcom swoich dzieci.”13

Podsumowaniem znaczenia edukacji przedszkolnej dla dziecka niech będzie cytat z książki R. Fulghuma pt. „Wszystkiego, co naprawdętrzeba wiedzieć, nauczyłem się w przedszkolu”:

Wszystkiego, co naprawdę trzeba wiedzieć o tym, jak żyć, co robić

i jak postępować, nauczyłem się w przedszkolu.

Mądrość nie znajdowała się na szczycie wiedzy zdobytej w szkole średniej, ale w piaskownicy (…).

Tam się nauczyłem, że trzeba:

dzielić wszystko,

postępować uczciwie,

nie bić innych,

odkładać na miejsce każdą znalezioną rzecz,

sprzątać po sobie,

nie brać nic, co do mnie nie należy,

powiedzieć „przepraszam”, jeśli się kogoś uraziło,

myć ręce przed jedzeniem,

spuszczać wodę(…),

po południu zdrzemnąć się.”14

Opracowanie: Bożena Wera

Przedszkole nr 10 im. Misia Uszatka

w Koszalinie

1 1Z. Tyszka, Istotne zmiany w socjalizacji rodzinnej, „Problemy Rodziny” 2000, nr 2/3, s. 34.

2 J. Lubowiecka, Przystosowanie psychospołeczne dziecka do przedszkola, Warszawa 2000, s.47.

3 J. Hellwig, Historia wychowania, Poznań 1984, s.36.

2  J. Lubowiecka, Szanse edukacyjne dzieci przedszkolnych, „Wychowanie w Przedszkolu” 2001, nr 7.

3 Raport o Kapitale intelektualnym Polski, Warszawa 2008, s. 50 i nast.

4 P. Sadura, Edukacja i grzechy główne raportu Polska 2030 www.krytykapolityczna.pl, 20.03.10r.

5 Wychowanie przedszkolne w Polsce, www.men.gov.pl, 20.03.10r.

6 www.kobieta.gov.pl, 5.03.10r.

7Wczesna edukacja i opieka nad dzieckiem w Europie: zmniejszanie nierówności społecznych i kulturowych. Raport Eurydice, Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji, Warszawa 2009.

8 Study on Access to Education and Training ,M.S. Otero & A. Mc Coshan, 2005.

9 P. Sadura, Edukacja i grzechy główne raportu Polska 2030 www.krytykapolityczna.pl, 1.03.10r.

10 D.Waloszek, Wychowanie najmłodszego człowieka. Założenia, treści i organizacja, Zielona Góra 1996, s.37.

11 K. Lubomirska, Przedszkole, rzeczywistość i szansa, Warszawa 1997.

12 Podstawa Programowa z komentarzami. Tom 1. Edukacja przedszkolna i wczesnoszkolna, Warszawa 2009, s. 14.

13 M. Bulera, K. Żuchelkowska, Współpraca przedszkola z rodzicami w okresie wczesnej adaptacji dziecka do warunków życia instytucjonalnego – jako jeden z elementów poszukiwań badawczych (w:) F. Bereźnicki, K. Denek (red.) Edukacja jutra, Instytut Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego, Szczecin 2005, s. 361.

14 R. Fulghum, Wszystkiego, co naprawdę trzeba wiedzieć, nauczyłem się w przedszkolu, Warszawa 1991, s.6.