Rozwój instytucji opiekuńczych i wychowawczych w Polsce w XIX wieku

ROZWÓJ INSTYTUCJI OPIEKUŃCZYCH I WYCHOWAWCZYCH W POLSCE W XIX WIEKU

(artykuł pochodzi z pracy dyplomowej napisanej w Studium Wychowania Przedszkolnego w Szczytnie, w roku 1979; zdjęcia dodano w 2012r.)

Rozwój zakładów opiekuńczych i wychowawczych dla małego dziecka przypada w Polsce na drugą połowę XIX wieku. Łączy się on ściśle z rozpowszechnianiem w naszym kraju systemu wielkiego pedagoga F. Froebla. Jego idee wychowania przedszkolnego przenikały do zaborów w zależności od stosunków politycznych, ekonomicznych oraz potrzeb i społecznych możliwości. W XIX wieku w Polsce rozwijały się i powstawały dwie odmienne instytucje – ochronki i zakłady froeblowskie. Miały one inne przeznaczenie, inne formy i metody pracy z dziećmi w tym samym wieku.

Dzieci w ogródku froeblowskim

Źródło: http://www.gazetalekarska.pl

Pierwszy ogródek froeblowski otwarto w Warszawie w 1870 roku. W ślad za nim zaczęły powstawać inne. Ogródki te miały charakter klasowy, przeznaczone były wyłącznie dla dzieci warstw zamożniejszych – mieszczaństwa i inteligencji. Ich zadaniem było przygotowanie i pokierowanie rozwojem dziecka tak, aby w przyszłości nie miało kłopotów z rozpoczęciem nauki szkolnej. W ogródkach froeblowskich zapewniano dziecku towarzystwo rówieśników, zorganizowane zajęcia i zabawy, które dostosowane były do wieku i możliwości dzieci.

Zgoła odmienny wygląd i charakter miały ochronki. Uczęszczały do nich dzieci robotnicze i chłopskie. Rozwój ochronek wiąże się z gospodarką kapitalistyczną, uprzemysłowieniem, rozwojem nowej klasy społecznej – proletariatu. Zadaniem tych instytucji było roztaczanie opieki nad dziećmi pozbawionymi nadzoru. Sprowadzała się ona do zaopatrywania w odzież, dożywiania i zapewniania pomocy lekarskiej. Dzieciom w ochronkach nie tylko nie udzielano żadnych lekcji, ale wręcz odwrotnie, zatrudniano je do pracy.1 Warunki materialne ochronek były bardzo złe. Nieodpowiednie, ciasne lokale, słabe wyżywienie, surowa dyscyplina – oto obraz ochronek, które trudno nazwać zakładami wychowawczymi.

Dzieci z ochronki przed dworem Przewłockich w Mordach koło Siedlec, 1918 r.

Źródło: http://www.eduentuzjasci.pl

 

Myśl pedagogiczna mogła rozwijać się jedynie w przedszkolach, czyli jak wówczas mówiono „ogródkach”, prywatnych lub społecznych. Jednak wsteczna polityka zaborczych władz oświatowych niejednokrotnie hamowała rozwój tych instytucji, nie doceniała ich roli i charakteru. Wychowanie przedszkolne nie było też początkowo popularne i wśród polskiego społeczeństwa.

Szermierzami walki o spopularyzowanie idei przedszkola w naszym społeczeństwie byli najwybitniejsi postępowi pisarze i publicyści owych lat.2 Uważali oni, że pierwsze lata życia małego dziecka są bardzo ważne w formowaniu osobowości człowieka. Zdawali sobie sprawę jak fałszywe było wychowanie dziecka w rodzinie mieszczańskiej i jak smutne jego życie.3 Wystarczy wziąć do ręki fotografie dzieci z XIX wieku, by odczuć litość względem maleństw, którym nieodpowiednie ubranie i obuwie hamowało swobodę ruchów.

„Powierzane przez rodziców guwernantkom, bonom, nianiom, najczęściej nie mającym żadnych kwalifikacji zawodowych, wychowujących pod kątem widzenia tak zwanych dobrych manier, a nie wszechstronnego rozwoju fizycznego i psychicznego, dzieci te miały nieraz smutniejsze dzieciństwo od swych chłopskich lub proletariackich rówieśników”4 – pisał 50 lat później J. Korczak. Ten wielki pedagog twierdził, że „dziecko ludu ma większą swobodę, bawi się na ulicy w klasy, w koło, wojnę i inne gry, które dają mu dużo radości. Pomagając rodzicom w pracy zdobywa pewność siebie, poczucie, że jest potrzebne swoim bliskim.”5

Dzieci XIX wieku

Źródło: http://www.warszawa.ap.gov.pl/bycdzieckiem.html

J. Korczak miał wątpliwości, czy dziecko ze sfer inteligencji i mieszczaństwa posiada przewagę umysłową nad dzieckiem proletariackim i chłopskim. Uważał, że poprzez swobodę, zabawę dzieci biedne zdobywają więcej doświadczeń, wiadomości, wiedzy o otaczającym świecie niż dzieci skrępowane pewnymi regułami, przepisami postępowania.6

Dzieci XIX wieku

Źródło: http://opole.gazeta.pl

Niewątpliwie J. Korczak celowo przejaskrawił, gdyż warunki dzieci ludu w owych latach trudno było nazwać radosnymi. Słusznie jednak krytykował on wychowanie w rodzinie mieszczańskiej.

Oto słowa innego bojownika o polepszenie systemu wychowania małych dzieci – B. Prusa. W jednym z felietonów opisuje tłum duchów dziecięcych które go okrążyły i błagają, aby poprosił rodziców o powietrze, ruch, gimnastykę, zieleń i ogrody. Proszą o to wszystko, czego były pozbawione za życia i dzięki czemu tak wcześnie zeszły z tego świata.7

B. Prus ubolewa nad ogólnym zniedołężnieniem fizycznym warstw średnich. Słowa jego są pełne goryczy i bólu: „Plemię nasze, osobliwe jego klasy inteligentne – widocznie marnieją. Kobiety są chorowite, mężczyźni wcale nie zdrowsi, dzieci skrofuliczne. Z dzieci tych z czasem wyrosną obywatele i obywatelki słabsze od dzisiejszych (…). I dziwić się tylu chorym, tylu idiotom (…), wreszcie wynędznieniu klas możniejszych, które przecież najzdrowsze i najszczęśliwsze być powinny.”8

B. Prus i J. Korczak w swojej walce o lepszy system wychowania małego dziecka nie byli osamotnieni. Wielu publicystów tej epoki krytykowało ówczesny system wychowania. Dziecko wychowane w domu, z dala od rówieśników, było smutne, apatyczne, nie miało możliwości wyżycia się w wesołej zabawie, nie przebywało na świeżym powietrzu.

Wychowanie zbiorowe w ogródkach dawało dziecku wszechstronny rozwój: wychowanie fizyczne i umysłowe, moralne i estetyczne. System ogródków froeblowskich znany był w Polsce już od 1839 roku, ale początkowo był źle rozumiany i nieumiejętnie stosowany. Lata 1872-1914 są okresem gorączkowego rozwoju instytucji oświatowych. W tym okresie nastąpił powrót do systemu F. Froebla.

Wychowankowie ochronki w Urzędowie 1927r.

Źródło: http://www.urzedow.pl

O szybki rozwój przedszkoli w Polsce walczyły działaczki wychowania przedszkolnego zgrupowane w Towarzystwie Wychowania Przedszkolnego i w Sekcji Przedszkolnej przy Związku Nauczycielstwa Polskiego. Wśród nich wyróżniały się Maria Weryho-Radziwiłłowiczowa, Zofia Żukiewiczowa, Zofia Bogdanowiczowa i wiele innych. Wiek XIX to okres dużych osiągnięć idei wychowania przedszkolnego. W pedagogice przedszkolnej zaznacza się on schyłkiem ery froeblizmu jako dominującego systemu wychowawczego.

Opracowanie: mgr Bożena Wera

Ochronka Towarzystwa Szkoły Ludowej w Brzeszczach 1927r. – dzieci podczas posiłku

Ochronka dla dzieci pracowników kopalni w Brzeszczach woj. krakowskie prowadzona przez Towarzystwo Szkoły Ludowej. Dzieci podczas zajęć

1. S. Moliere, Metodyka wychowania fizycznego w przedszkolu, „Sport i turystyka”, Warszawa 1971.

2. B. Prus, Kroniki, tom II, Warszawa 1953.

3. I. Merżan, Maria Weryho – działaczka wychowania przedszkolnego na tle swoich czasów, „Wychowanie w przedszkolu”, 1958, nr 10.

4. J. Korczak, Wybór pism, tom II, Warszawa 1957.

5. Tamże.

6. I. Merżan, Maria Weryho – działaczka wychowania przedszkolnego na tle swoich czasów, „Wychowanie w przedszkolu”, 1958, nr 10.

7. B. Prus, Kroniki, tom II, Warszawa 1953, s. 353-354.

8. Tamże, s. 423.