Wartości edukacyjne baśni

Wartości edukacyjne baśni

„Baśń to elementarz, z którego dziecko uczy się czytać we własnym umyśle, elementarz napisany w języku obrazów. Jest to jedyny język, dzięki któremu możemy rozumieć siebie i innych zanim dojrzejemy intelektualnie. Dziecko potrzebuje kontaktu z tym językiem i winno być z nim obeznane, jeżeli ma zyskać panowanie nad własną psychiką.”1 Jeśli nie chcemy żyć z dnia na dzień, ale pragniemy w pełni świadomie przeżywać własną egzystencję, musimy znaleźć jej sens. Sens własnej egzystencji można zyskać dopiero wówczas, gdy jest się dorosłym, na podstawie przeżytych doświadczeń. Najważniejsze, a zarazem najtrudniejsze zadanie w chowaniu dzieci, tak dawniej, jak i dziś, to pomaganie im w znajdywaniu sensu własnego życia. Odbywa się to poprzez wpływ rodziców i innych osób opiekujących się dzieckiem, a następnie – dziedzictwa kultury, jeśli jest ono przekazywane dziecku we właściwy sposób. Młodszemu dziecku przekazują je najlepiej utwory literackie. Jeśli utwór ma naprawdę przykuć uwagę dziecka, musi je zabawić i obudzić w nim ciekawość. Jeśli ma wzbogacić jego życie, musi pobudzać wyobraźnię, pomóc dziecku w rozwijaniu inteligencji i porządkowaniu uczuć, musi mieć związek z jego lękami i dążeniami oraz umożliwić mu pełne rozeznanie własnych trudności, a zarazem poddać sposoby rozwiązywania nękających je problemów. Z tych i wielu innych powodów żadna „literatura dziecięca” (poza nielicznymi wyjątkami) nie może się równać z wywodzącą się z folkloru baśnią.2

Zastanówmy się nad wartościami, jakie baśń niesie współczesnemu czytelnikowi. „Każdy, kto ma do czynienia z dziećmi, wie, że uwielbiają one baśnie. Kto umie je opowiadać, ma klucz do dziecięcych serc” – napisała I. Słońska.3 Wszyscy lubimy bajki i baśnie, ale to właśnie dzieci są ich najwierniejszymi słuchaczami. Dlaczego dzieci uwielbiają baśnie? Co odpowiada dziecku w baśni? Wielu psychologów wysuwa na plan pierwszy cudowność baśni, twierdząc, że fantastyczny jej charakter odpowiada małemu dziecku, gdyż dziecko przekłada fantazje nad rzeczywistość. Jednak duże zainteresowanie baśniami wynika z tego, że dostarczają one małemu odbiorcy silnych przeżyć emocjonalnych, a pierwiastek fantazji wzmacnia je tylko, ponieważ dodaje baśniom niezwykłości, odbiega od codzienności, fascynuje swą odmiennością. Baśń wielostronnie oddziałuje na rozwój dziecka. To prawdziwy środek, który kształci i wychowuje, nie dając odczuć ciężaru nauki.4 W rozumieniu specyficznych właściwości dziecka i w umiejętności przemawiania zgodnie z nimi tkwi siła tych, którzy chcą wpłynąć na dziecko.

Baśnie mają wiele wartości wychowawczych i poznawczych. Podstawową ich rolą jest rozwijanie fantazji i wyobraźni. Śledząc bieg baśniowej akcji, dziecko uczy się samo tworzyć fantastyczne sytuacje i zdarzenia. Dzięki artystycznemu słowu baśń budzi w dziecku niezmiernie żywe i wyraziste wyobrażenia postaci, ich wyglądu i przeżyć. Baśnie uczą też „nie dosłownego” podejścia do literatury. Dzięki temu dziecko rozumie, że nie musi być ona wyłącznie realistyczna, że poprzez świat czystej wyobraźni może lepiej zrozumieć wiele autentycznych problemów. Baśnie przygotowują w ten sposób do przyszłego odbioru współczesnej literatury, kształtują inteligencję. Ich swoista logika sprzyja rozwojowi myślenia, ucząc przewidywać i wyciągać wnioski na podstawie przesłanek, jakie stwarza działanie postaci baśniowych i łatwe do zaobserwowania konsekwencje tego działania. Kontakt z baśniami umożliwia dzieciom poznanie i przyswojenie zasad i norm moralnych, społecznie akceptowanych zachowań, doskonalenie języka, rozwijanie wrażliwości estetycznej, bogacenie wewnętrznych przeżyć dziecka.

Najsilniej jednak oddziałują one na sferę emocjonalną dziecka. Baśń przemawia do uczuć dziecka – zaciekawia je, wzrusza. Dziecko współczuje pokrzywdzonym, niepokoi się, gdy bohater zmaga się z przeciwnościami, raduje się ze zwycięstwa dobra. Baśń wzrusza dziecko, jest dla niego wstrząsem, który uczy je dobroci, po którym czuje się lepsze i wierzy w zwycięstwo i sprawiedliwość. Współczuje ono pokrzywdzonym, cieszy się ze zwycięstwa dobra nad złem.5

M. Tyszkowa6 zwraca uwagę na ogromną rolę baśni w wychowaniu moralnym dziecka, nigdzie bowiem tak dobitnie jak w baśni nie jest postawiony problem dobra i zła. Wartości pozytywne: dobroć, pracowitość, odwaga, męstwo, przeciwstawione wartościom negatywnym: chciwości, skąpstwu i lenistwu, ukazane na tle dramatycznych wydarzeń, wzruszają dziecko do głębi i karzą mu stanąć po stronie pozytywnych wartości moralnych, których piękno baśń ukazuje. Zwycięstwo dobra, nagroda za dobre uczynki odpowiada rozumowaniu dziecka. Zagadnienie sprawiedliwości jest dla dziecka bardzo żywe, czeka ono na dobre zakończenie, wierzy w zwycięstwo sprawiedliwości. Jeden z pierwszych ideałów, do którego chce się upodobnić, to bohater baśniowy – piękny, dobry, szlachetny. Pierwsze zetknięcie z cudzym losem poprzez baśń rozwija pozytywne uczucia dziecka, uszlachetnia, wyprowadza z ciasnego kręgu własnego „ja”. Dobre zakończenie utwierdza w dzieciach wiarę w sprawiedliwość. Wyobraźnia, spostrzegawczość, uwaga, pamięć, uczucia, myślenie to rozległe oddziaływanie baśni. Dzięki baśniom dziecko poznaje wewnętrzny świat ludzi, co pomaga mu lepiej poznać świat własnych przeżyć, nazwać je i oceniać. W ten sposób rozwija się w dziecku samoorientacja, zdolność do samokontroli i kierowania własnym postępowaniem. Kształtuje się zdolność do oceny własnego i cudzego postępowania. W czasie opowiadania baśni dzieci nie są biernymi słuchaczami, lecz reagują niesłychanie żywo na losy bohaterów i żądają dla nich pomyślnego zakończenia. Wzajemnie przeplatające się losy ludzi i zwierząt oraz związki łączące bohaterów z przyrodą sprawiają, że dziecko poszerza granice swojego świata wewnętrznego, zdobywa poczucie wspólnoty ze światem przyrody. Dzięki baśniom dziecko staje się lepsze, bogatsze wewnętrznie, pragnie aby na całym świecie tryumfowało dobro i sprawiedliwość.

„Świat bajek7 nawiązuje do nastrojów i przeżyć znanych dziecku z jego codziennych doświadczeń. Ale w fikcyjnej rzeczywistości bajki nastroje naświetlają i zabarwiają w bardzo swoisty sposób wszystko, co się tam dzieje. Czar bajki polega między innymi na tym, że budzi ona rozmaite nastroje, że opis zdarzeń i istot w bajce występujących jest nastrojowy, a nie tylko fantastyczny. Bajka czaruje dzieci, bo gra na nastrojach, a nie tylko na wyobraźni” – dowodzi S. Szuman.8

Obecnie podkreśla się jeszcze jedną funkcję baśni – funkcję terapeutyczną. Wiadomo, że żyjemy w czasach dużego przyśpieszenia w różnych dziedzinach życia, w czasach w których przeobrażeniom uległa hierarchia podstawowych wartości, normy społeczne, a także rodzina. Dziecko musi stawiać czoła nowym zadaniom, dostosować się do tempa i wymogów życia, wypracować skuteczne metody radzenia sobie z trudnościami. Nie zawsze małemu człowiekowi udaje się to osiągnąć. Konsekwencją tego są stresy, lęki a co za tym idzie, ogromna samotność dziecka. To właśnie dla dziecka pedagodzy odkryli nową wartość baśni, które dają wsparcie, kompensują niezaspokojone potrzeby, przedstawiają inne wzory myślenia i działania, a tym samym budują zasoby osobiste, stymulują rozwój, umożliwiają rozumienie i poznawanie cudzych, a potem własnych motywów działania, a także uwrażliwiają na piękno i dobro.

Baśnie przypisane są dzieciństwu. Są jego atrybutem, czymś nieodłącznym, odwiecznym. Dzięki nim dzieci tworzą kanwę dla zrozumienia i oswojenia się z realnym światem i jego problemami. Psycholodzy, literaci, literaturoznawcy zawsze podkreślali i podkreślają ich znaczenie – choć niejednokrotnie ataki „realistów pedagogicznych” odsuwały baśń z instytucji edukacyjnych, bo z domów rodzinnych wykrzywić ich się nie dało. Wartości edukacyjne jakie niosą ze sobą baśnie można ująć w punktach:

  1. Surowy porządek moralny panujący w fantastycznym świecie baśni porządkuje dziecięcy obraz świata rzeczywistego, w którym nie zawsze styka się ono z jego przestrzeganiem.

  2. Doświadczenia przeżywane w toku percepcji baśni wpływają na uspołecznienie dziecka.

  3. W przeżyciach bohaterów literackich dziecko rozpoznaje własne stany uczuciowe.

  4. Baśnie dostarczają dziecku wiele informacji o świecie przyrody, zjawiskach, innych ludziach i sprawach dotyczących rzeczy nieznanych i niedostępnych w doświadczeniach z życia codziennego.

  5. Każda baśń zawiera pewien ciąg przyczynowo – skutkowy i to sprawia, że dziecko wdraża się do układania faktów według kolejności.

  6. Baśń przedstawiona dziecku za pomocą teatrzyku wnosi walory doznań estetycznych.

  7. Baśń może być dobrym źródłem zabaw dziecięcych.

  8. Dużą rolę kształcącą i wychowawczą spełnia baśń przedstawiona w formie pogadanki.9

Czytajmy baśnie w szkołach, przedszkolach, w rodzinnych domach w celu uczynienia z nich literackich fundamentów do budowania różnorodnej przestrzeni edukacyjnej. Argumentem niech będą te słowa: „Baśń, sprawiając dziecku przyjemność, dostarcza mu objaśnień dotyczących jego psychiki i wspiera rozwój dziecięcej osobowości. Przekazuje ona swe sensy na tak wielu poziomach i wzbogaca życie dziecka na tyle sposobów, że żadna książka nie jest w stanie zdać z tego w pełni sprawy. (…) Baśń jest czymś jedynym i swoistym nie tylko pośród form literackich; jest to jedyny wytwór sztuki tak całkowicie zrozumiały dla dziecka.”10

Bożena Wera, Przedszkole nr 10 im. Misia Uszatka w Koszalinie

1 B. Bettelheim, Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni, Warszawa 1985, t. II s. 10.

2 B. Bettelheim, Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni, Warszawa 1985, t. I, s. 39-42.

3 I. Słońska, Dzieci i książki, Warszawa 1957.

4 Tamże.

5 S. Wortman, Baśń w literaturze i życiu dziecka. Co i jak opowiadać?, Warszawa 1958.

6 M. Tyszkowa, Rola kultury w rozwoju psychicznym jednostki (w:) Psychologia rozwoju człowieka, M. Przetacznik – Gierowska, M. Tyszkowa, Warszawa 1996, t. I.

7 Mowa o bajce magicznej, czyli o baśni.

8 S. Szuman, Ilustracja w książkach dla dzieci i młodzieży, Kraków 1951, s. 80-81.

9 F. Dyka, Wartości moralne bajek i ich miejsce w edukacji wczesnoszkolnej (w:) Nowatorskie tendencje w edukacji wczesnoszkolnej (red.) J. Kida, Rzeszów 1998.

10 B. Bettelheim, Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni, Warszawa 1985, t. I, s. 52-53.